Hac Hac
231
BLOG

Oj, stareńki wierszyk...

Hac Hac Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Wierszyk stareńki, ale skojarzył mi się gdy przesłuchałem Danutę Wodyńską wykonującą tekst o wiosnie Przybory . Mój nie dorasta tekstowo, za to ma duzo trzeszczących głosek :P

 

Potrzeba kobiety się zdarza, niestety-
zachcianka poety, gdy wie czym jest ból. 
Dopada nas zwłaszcza
jak tłuszcza hulaszcza,
gdy rozum jest w chaszczach
i gryzie jak mól

Młodego, co w pryszczach się paszcza wybłyszcza,
pogłaszczą babiszcza, uśmiechną się doń!
Ja marzę, że jeszcze 
je kiedyś popieszczę.
Lub nawet zbezczeszczę, 
choć siwą mam skroń...

Bo to już nie proste, gdy entą masz wiosnę,
i włoski żałosne odkryją ci łeb.
Są zimne jak leszcze
niewiasty drapieżcze.
Z rozpaczy więc wrzeszczę 
na pań idąc lep!

Bo cóż mi po wieszczach, gdym w żądzy jest dreszczach,
nie w słońcu, lecz w deszczach mych uczuć tkwi toń.
Jak diament w niej błyszczy
ideał, co niszczy
i spala do zgliszczy...
Ma żądza - Twa broń...

Hac
O mnie Hac

Żywy jestem, jeszcze. Ale to zapewne mi minie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości