Docelowo to ma być podarunek dla wodza polskich Celtów, z grupy historyczno-rekonstrukcyjnej Celtica. Fajne szajbusy. Wiem, że wzór jaki narysowałem to co najmniej średnie średniowiecze, o ile nie później, ale jak juz sobie wykoncypowałem to nie miałem sumienia upraszczać.
Narzędzia:
-dłutko wygiete, dostałem w prezencie i zaostrzyłem z braku narzędzi papierem ściernym.
-nóż tapicerski za trzy złote (w OBI)
-brzeszczoty włosowe (tamżesz)
-płótno ścierne 150 (też w OBI, powinni mi stronę zasponsorować...)
- barwniki - kora dębu, cebula, pokrzywa
-impregnat - olej rzepakowy (Biedronka też niech sie dorzuci) i wosk pszczeli z gromnicy (będę krócej konał, bo poszło z centymetr świecy)
Po co to wszystko? Bo fajnie jest cos zrobić własnoręcznie, "tymi ręcyma". I całkowicie bezinteresownie (o ile OBI i Biedronka się nie dołożą...)


Komentarze
Pokaż komentarze (12)