Nie wiem, jak mam z tym żyć. Jestem całkowicie niepostępowy . I mam własne zdanie na różne tematy...
W zasadzie powinienem poddać się eutanazji.
Choć prywatnie lubię kilku pedałów. Ale dzieci bym im nie powierzył do wychowania. Nie, żeby mieli je skrzywdzić, bo to fajne chłopaki są. Tylko jakoś mi sie wydaje, że dzieci w tej sytuacji są ważniejsze od moich kumpli pedałów.
Wkurwia mnie lobby żydowskie. To, że najprzyjemniej w życiu dyskutowało mi się z Włodkiem Z. (imię nieprzypadkowe, na cześć Lenina dostał, nazwisko także przypadkowo mało polskie) nie zmienia faktu, że mam dość być obywatelem z racji swojego niesemickiego pochodzenia szykanowanym. Choć mam w tym furtkę: moje nazwisko nosiło wiele osób judeopozytywnych, więc niech mi udowodnią, że Żydem nie jestem...
A Italię lat 20stych XX wieku uważam za najsensowniej działający organizm państwowy swych czasów. Czyli na dokładkę jestem faszystą.
Będę się wstydzić siebie. Ale może dopiero jutro.
Serdecznie proszę o potępiajace mnie komentarze, być może spowodują, że złożę solenną samokrytykę i stanę się normalnym obywatelem Nowego Wspaniałego Świata?
P.S.: Feministek też nie lubię, choć Kazia Szczuka ostatnio wypiękniała, i nie wykluczam snu erotycznego z jej udziałem. Choć bez Magdaleny Środy, bo to już byłby koszmar...


Komentarze
Pokaż komentarze (14)