Chyba wszyscy lubią ogórki małosolne. Tych, co nie lubią pomijam, nie, żebym potępiał zboczeńców, ale zgadzać się z nimi nie muszę. No, na razie przynajmniej.
A czym jest UTOPENEC, jesli nie niewegetariańskim małosolnym?!
Receptura jest z pozoru prosta:
Kiełbaski (mogą być serdelki) przekrawa się wzdłuż, dodaje wędzonej słoninki w kosteczkach, i zalewa (nomen omen) zalewą.Woda, ocet, cukier, sól, pieprz, czosnek, liść laurowy, ziele angielskie (jak ktoś lubi), papryka lub chilli, przegotowane i wystudzone. Do tego cebulka w talarkach i młode ogóreczki gruntowe. Stawiamy na stole w kuchni i zżeramy po tygodniu.
Receptura nieprzydatna dla mieszkańców miast. Bo gdzie oni kupią kiełbaski lub serdelki z zawartością mięsa? Za to dla smakoszy majacych dostęp do małych masarni to przepis idealny na lato. Bo nie tylko ser potrafi dojrzewać. :) Smacznego!
P.S.: Od dwóch lat jestem Warmiakiem, ale lata spędzone na Dolnym Ślasku, zdecydowanie często (z radością) przerywane wizytami "po czeskiej stronie", robią swoje. Jako smakosz zdecydowanie przyznaję wyższość kultury czeskiej nad polską. Ale, jako Polak, nie poddaję się, jeno uczę ;)
Mieliśmy szersze granice, i Ormian. Wcześniej czy później wygramy :)
P.S.II: Kupiłem nibymasło w Tesco, reklamowane przez Ormiaszkę Makłowicza. Musili mu sporo zapłacić za reklamę, bo galicyjscy Ormianie zazwyczaj mieli smak...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)