Swoje zdanie od tak zawanej "dupy strony" zacznę, czyli odwrotnie niż w tytule. Ale wcześniej wytłumacze się, czemu w ogóle mam zdanie.
A mam je, bo Bóg dał mi wolna wolę. To, czy wykorzystałem ją adekwatnie, okaże się na tzw. Sądzie Ostatecznym. Do tej pory wszystkim od niej (woli) wara, gdyż nie są instancją ostateczną.
Co zresztą mogę zadedykować krytykom Radwańskiej, w tym Krucjacie Młodych. O ile uważnie czytałem pisma Kościoła, to grzeszą pychą, gdyż u Mateusza, o ile pamietam, jest zapisane "nie osadzajcie, abyście nie byli sądzeni".
Cóż bowiem takiego uczyniła Radwańska? Zapromowała zdrowy tryb życia, pokazała (zdecydowanie nie dla celow erotycznych, ale widać co sie komu kojarzy) pięknie rozwinięte ciało wysportowanej kobiety. I co z tego? O ile wiem, to właśnie w tym stanie rodzą się ludzie, raczej nie w ciuchach od kreatorów czy z lumpeksu.
Agnieszka Radwańska jest zdeklarowana katoliczką, bez ambicji unowocześniania prawd wiary. Promuje zdrowy wyglad, a w albie trudno to promować. Moje zdanie? Krucjata Młodych strzela sobie w kolano. Masochizm? Ich sprawa, tylko czemu strzelają też do innych katolików?...
Ksiądz (?) Lemański : Widziały gały, co brały. Tu nawet nie chce mi się rozwodzić nad tematem. Albo niech sobie założy nowy kosciół, albo niech się dostosuje do tego, w którym jest (?). Ale wobec zarażonych świecką potrzebą brylowania, to raczej próżna rada.
A, przy okazji: skoro pytanie o obrzezanie (potencjalne, bo tylko z jego strony zapodane) uważa za obelgę, to dziwię się poparciu ze strony "Wyborczej". To ewidentny antysemita!
Czego i czytającym życzę, jak im przejdzie, będą równie normalni jak ja! ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (25)