Kocham wojsko i Służby Speciajne. Z prostego powodu - nawet jesli prywatyzują sobie część naszych podatków, to jednak w swych szeregach gromadzą znaczna część wyśmienicie wyszkolonych polskich patriotów. Bo, nie oszukujmy się, kasa wiele znaczy. Gdy jest się zabezpieczonym finansowo, to patriotyzm objawia się bardziej naturalnie, jako że patriota nie obawia się zgonu z głodu.
Niejakiego Wałęsę nie osądzam, bo mimo że nie ufam mu, jako stary totolotkowicz, to wdzięczny mu jestem za czas, gdy przestał wygrywać w Totka. I równie wdzięczny za to, że tak miałki człowiek jak ja, poczuł odrobinę swej wartości. Bo skoro Wałęsa może, to czemu nie my wszyscy?
Powracam do Służb. Mimo wielu wpadek wierzę, że szeregowi funkcjonariusze Wojska oraz tych służb wciąż starają się walczyć o Polskę. Bo dla ich bytu to najbardziej sensowne.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)