W internecie rozpoczął nowe życie wpis sprzed ponad roku z "codziennika feministycznego" codziennikfeministyczny.pl/prof-monika-platek-cieta-prawna-riposta-mezczyzn-ktorzy-nie-lubia-tego-ze-kobiety-maja-zenskie-koncowki/ .
Przyjemny, merytoryczny, zabawny i totalnie głupi.
Szanowna Pani (dyskryminacja językowa osób pochodzenia chłopskiego, mających panów) profesorka Płatek (a raczej Płatka napiszę, by się nie obraziła) przytacza w nim wiele zapisów prawnych Unii, wygenerowanych i wygenderowanych w bólach porodowych i związanej z nimi migrenie. Gdybyż przy tym pozostała! Niestety, dołącza do tego swe przemyślenia językotwórcze...
To ja sobie też podołączam choć kilka. Mówię NIE dyskryminacji lingwistycznej mężczyzn! Precz z twórcą, artystą, kierowcą, geodetą i tym podobnymi objawami żeńskiego feminizmu językowego!!! Niech żyją twórzec, artyst, kierowiec i geodet!!! I absurd, absurd niech nam żyje!
P.S.: Dopóki nie ma żeńskiej formy słowa "człowiek", obrażanie się na jego prawny synonim "obywatel" jest jedynie objawem jakiejs frustracji. Jakiej? Cóż, Machulski w "Seksmisji" postawił pewną diagnozę, słowami Maxa...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)