Nie będzie drogo, co łaska,
kamienie rosną w polu.
Jezioro blaskiem iskrzy,
a wokół puste pola.
Pochowaj mnie w Sętalu,
gdzie groby bezimienne.
I tylko jest horyzont.
Ten, który ma coś ze mnie.
Pochowaj mnie w Sętalu,
przy drodze stąd do nikąd.
Ja życia się nie bałem.
Ty raz tu w roku przysiądź.
Nie będzie mnie, to norma.
Na zawsze nikt nie bywa.
Bądź tylko wciąż okropna.
I wiecznie pamiętliwa...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)