Hac Hac
556
BLOG

Donald i dwa pedały

Hac Hac Rozmaitości Obserwuj notkę 2

 

 

 

Na dwóch kołach w słotny ranek

kraj przemierza mistrz roweru.

Wszyscy mają przechlapane,

jemu świeci słońce. Peru.

Łańcuch trzeszczy, gdy przerzutką

wrzuca znojnie nowe biegi.

Czas pokonać trasę krótką

zanim zima sypnie śniegiem.


 

Innym ciężko dziś się kręci

stromą ścieżką i pod górę.

On ma lżej, bo już poświęcił

stare części poniektóre.

Po poboczach i po rowach

leżą lampy i pedały,

kierownica też sportowa

w stanie niemal doskonałym.


 

Naprzód pędzi, hen, ku sławie,

rurka w tyłek gniecie chwata.

Siodło zgubił za Wrocławiem,

chociaż z miedzi, mała strata.

Dzielnie w deszcze i upały

gnać tak będzie kolarz Donek.

Rower jest niedoskonały,

za to ma nowiutki dzwonek.


 

Nic go z drogi nie zawróci,

autostrada, czy też dukt to.

A dźwięk dzwonka ludzi budzi -

jedzie Donald Rekonstruktor...

Hac
O mnie Hac

Żywy jestem, jeszcze. Ale to zapewne mi minie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości