Grzebiąc w papierach odnalazłem kilka swoich rysunków z lat 1992-1993. Dziesiątki innych zakonczyły swój żywot w kubłach wielu redakcji do których (będąc bezrobotnym) je wysyłałem, a że czasy były jeszcze ubogie w kopiarki, szlag je trafił. Może nie są najlepsze, ale bez bicia - teraz już bym tak nie potrafił :)
Patrząc na nie przypomina mi się ta gorączka polityczna tych lat...
128
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)