Zacznę od Piasta, z zawodu kołodzieja.
Wpadło mu na chawirę dwóch obcych. Nie zarżnął, nakarmił, uchlał jak trzeba.
Równocześnie wpadli Niemcy. Przyznaję, jedna królewna w ramach protestu sie utopiła (idiotka, trzeba było Niemca utopić i po sprawie!), ale przyjeliśmy ich na cztery wieki. Niestety, nie zasymilowali sie na tyle, by za Łokietka poprawnie wymówić "Soczewica koło miele młyn".
To była nasza jedyna akcja przeciw imigrantom.
Potem napływali do nas Żydzi. Napływali, napływali, napływali, nap...
Cała tak kochajaca od wieków Żydów Europa była stałym dostawcą Żydów do polski aż po lata trzydzieste XX wieku. Że u nas bida, to najfajniejsi spieprzali z Europy do USA, chyba że im się w Anglii spodobało. Ale wybiegłęm niepotrzebnie w przyszłość...
W okolicach XVI wieku wpadli do nas Tatarzy. Rzeczpospolita chyba im się spodobała, dała szlachectwo, udział w łupach i wolność religijną. Na prostej zasadzie zresztą - albo czujesz się Polakiem, albo wpierdol. Szalenie szanuję tych polskich wyznawców Allaha - za pragmatyzm.
Wojen religijnych niestety u nas bywało mało, takie tam wzajemnie niesnaski szlachty dla pozoru maskowane religią. Jako argument mam kościół grekokatolicki. Niby schizma, a jednak nasi.
Habsburgowie byli oficerami Wojska Polskiego. Wraz z Tatarami, Żydami, Rosjanami, Gruzinami i dziesiątką innych nacji.
Wietnamczycy żyją wśród nas od kilkudziesięciu lat, tworzą (sobie) miejsca pracy.
Hindusów nawet nie zauważamy.
Nie ukrywam, mam nawet teorię na ten temat.
Zauważmy, jak mało inwazyjni w stosunku do kultury są Japończycy. Dla nich to proste - jestem Japończykiewm lub nikim.
Kultury Dalekiego Wschodu są mało inwazyjne. To widać po przykładzie choćby Wielkiej brytanii, gdzie Hindusi sa silna i poważaną częścią społeczeństwa.
Po społeczności islamskiej tego nie widać. Jest zamknieta, roszczeniowa i ekspansywna.
W tej chwili wybór należy do nas. Ja nie daję się sterroryzować wizją martwego kilkulatka. który za 20 lat przestałby być kilkulatkiem, a statystycznie stałby się zagrożeniem dla naszej kultury, nieważne chrześcijańskiej czy świeckiej.
Czy Europa jest w stanie zachować miłosierdzie nie tracąć rozsądku? Wątpię. Czy więc to czas, tak bolesny, by pożegnać się z Europą?
228
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (5)