Hac Hac
76
BLOG

Co do liryki...

Hac Hac Rozmaitości Obserwuj notkę 5
Wciąż liryka mnie dotyka,
a to z prawa, a to z lewa.
Nic mi z tego nie wynika,
zamiast pisać, wolę śpiewać.
A że Bozia przez pomyłkę
gardło dała mi wręcz bose,
śpiewam sobie tylko chyłkiem,
a pisuję pełnym głosem...
 
To dramat śpiewaka, to klęska,
miast kląskać jedynie stęka.
To dramat poety w takiej niszy,
że wolałby śpiewać, a pisze...
 
Mógłbym grać też na gitarze,
i rytmicznie na niej brzękać.
Lecz to także idzie w parze-
jedna ręka, druga ręka...
Chodzę przy tym wciąż jak struty,
gdyż muzycznych nie mam zalet.
żebym znał przynajmniej nuty,
a tu jak na złość alfabet...
 
To dramat śpiewaka i żałość,
tak dużo mieć, a tak mało.
To dramat poety, przygoda niedobra,
bo chciałby Grammy, a tu tylko, jak na złość, cholera jasna, jedynie można Nobla... :(
Hac
O mnie Hac

Żywy jestem, jeszcze. Ale to zapewne mi minie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości