Doradca Doradca
66
BLOG

Kiedy na emeryturę? Dziś? Jutro? A może wczoraj?

Doradca Doradca Polityka Obserwuj notkę 0

Czyli do zmian w ustawie emerytalnej przez zmianę Konstytucji.

Pan Andrzej Duda

Prezydent Polski

Wysoko cenię konsekwencję w działaniu. Ale jeszcze wyżej cenię elastyczność wyboru argumentów i umiejętność budowania na ich bazie logicznych programów działań. Tylko takie programy mają szansę na sukces w przypadku ich wdrożenia.

Slogany są dobre na czas wyborów, np.:

"Każdemu prawdziwemu Polakowi (dziecku zrodzonemu z Polaków na terytorium Polski) gwarantuje się przejście na emeryturę z chwilą osiągnięcia pełnoletności".

Jednak wybory się kończą, przychodzi szara rzeczywistość i ... zwycięzca powinien przystąpić do wypełnienia swoich obiecanek, czyli wdrożenia zamyślonego w życie.

2015 to rok szczególny dla Rzeczypospolitej.

Wybraliście jej kolejnego Prezydenta RP, a to oznacza, że marzenie Patriotów o tym "Żeby Polska była Polską" odsuwa się na dalszy plan (w odróżnieniu od was, Rodacy, ja naznaczyłem Andrzeja Dudę na prezydenta konstytucyjnego kraju – PREZYDENTA POLSKI).

Przy wyborze kierowaliśmy się sloganami, a żyć nam przyjdzie w kraju, którym manipulować będą naznaczeni przez wybranego ekonomiści, prawnicy, finansiści, i inna chołota, wcale nie lepsza niż ta, która ustąpi im miejsca.

Skąd to wiem? Z ich biografii.

Wszyscy oni mają w biografiach, że są wybitni, jedyni, niepowtarzalni (doktorzy, docenci, profesorowie, konstytucjonaliści, finansiści, banksterzy), a jak przyjdzie co do czego, to popełnieją błędy, o jakich się nawet mojej księgowej nie śniło (pięć lat ZUS oszukiwał ją na emeryturze, wypłacając jej o 500 zł za mało, a gdy sprawa wyszła na jaw, to zwrócono jej różnicę tylko za 3 miesiące – Z TYM TRZEBA WALCZYĆ Panie Prezydencie!).

Zanim dopuści Pan swoich niedokształconych "speców" do psucia naszego "dobra wspólnego - Polski" (a nie Rzeczypospolitej), to niech Pan przeczyta uważnie tekst Preambuły do Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r.:

KONSTYTUCJA

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

z dnia 2 kwietnia 1997 r.

W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,

odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,

my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

zarówno wierzący w Boga

będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,

jak i nie podzielający tej wiary,

a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,

równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,

wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach,

nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej,

zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku,

złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie,

świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej,

pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane,

pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność,

w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem,

ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej

jako prawa podstawowe dla państwa

oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot.

Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali,

wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka,

jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi,

a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.

Panie Prezydencie!!!

Zanim przystąpi Pan do grzebania w ustawie emerytalnej, czy w innych aktach i normach prawa, niech Pan wystąpi z projektem naprawy najbardziej skandalnego błędu, do jakiego dopuścili ci, którzy wymagają, żebyśmy nazywali ich "konstytucjonalistami", czyli do zmiany Konstytucji z 2 kwietnia 1997 na Konstytucję POLSKI.

Cdn.

Doradca
O mnie Doradca

Myślę więc doradzam

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka