08 lutego br., a więc na ponad 3 miesiące przed wyborami prezydenta RP naznaczyłem na ten urząd p. Andrzeja Dudę, o czym napisałem tekst zatytułowany "Propozycja współpracy z przyszłym Prezydentem RP p. Andrzejem Dudą":
http://manipulatorzy.salon24.pl/630439,propozycja-wspolpracy-z-przyszlym-prezydentem-rp-p-andrzejem-duda
09 czerwca br., w tekście "Kto będzie premierem po jesiennych wyborach", który był testem na moją intuicję jednoznacznie zadeklarowałem, że premierem będzie p. Beata Szydło:
http://prezydentduda.salon24.pl/653345,kto-bedzie-premierem-po-jesiennych-wyborach
I nie mogło tego stanu rzeczy zmienić ani wasze głosowanie, ani moje narzekanie.
Dzisiaj mogę zameldować: Rodacy! Zadanie wykonane – test na intuicję zdany!
Oczywiście p. Beata Szydło mogła bezdyskusyjnie zostać premierem RP tylko w przypadku samodzielnego rządzenia PiS i ... tak się właśnie stało.
A więc nie da się ukryć, że naznaczając p. Beatę Szydło na post premiera RP, przewidziałem takie druzgodzące ... zwycięstwo PiS-u.
To było z perspektywy czasu. A jak oceniam sytuację z perspektywy dnia dzisiejszego?
Przestrzegam Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, Prezydenta RP Andrzeja Dudę i Premiera RP Beatę Szydło przed wpadnięciem w objęcia pychy.
To nie wy tak druzgocąco wygraliście. To Platforma Obywatelska poniosła katastrofalną porażkę.
Przed wami długa i trudna droga. W waszych ekipach nie ma takich przewodników (doradców), którzy myślą na tyle innowacyjnie, że ich rady mogą doprawdzić do rewolucyjnych zmian.
I chyba stąd się wzięły słowa europosła Kuźmuka o tym, że przystąpicie do wypełniania swoich obietnic dopiero wtedy, gdy uda się wam napełnić budżet.
Czerwona dioda zaczęła się świecić. Ważne, żeby nie przekształciła się w czerwony reflektor.



Komentarze
Pokaż komentarze