Prezydent Duda ułaskawił M. Kamińskiego ... a więc, z mojego punktu widzenia postąpił słusznie, ale ... kraj z tysiącletnią tradycją przekształcił, w opinii ludzi myślących, w Buntystan.
List otwarty do mojego przyjaciela prawnika Tomasza Parola
Formalnie nie jestem prawnikiem. Formalnie jestem człowiekiem myślącym, któremu Bóg dał talent logicznego myślenia, formułowania myśli na bazie argumentów i faktów, organizowania procesów i kierowania nimi.
Jest jeszcze nieformalna strona życia, a ta przemawia na moją korzyść, gdyż kilka lat pomagałem mojemu ojcu pisać pisma procesowe i były one takiej jakości, że ludzie wygrywali swoje procesy w biegu.
Pierwszą Konstytucję otrzymałem gdy miałem 9 lat. Był to egzemplarz przeznaczony dla sekretarzy POP. W wieku 14 lat znałem już całą historię Konstytucji w Polsce i PRL.
Od zawsze uważam, że moja Ojczyzna (nie mylić z Rzeczypospolitą Polską) nie ma Konstytucji. Ma książeczki nazywane konstytucjami, ma katedry prawa konstytucyjnego, ma "konstytucjonalistów", ale nie ma Konstytucji! Tym listem postaram się przekonać Ciebie do mojego stanowiska.
Czy Prezydent Duda miał prawo ułaskawić M. Kamińskiego kierując się swoją wolą?
Zgodnie z dzisiejszą konstrukcją tych norm, które wy, prawnicy, nazywacie "systemem prawnym" – miał. Ale nie miał prawa wybiórczego kierowania się w tym procesie normami prawnymi.
Na oficjalnej stronie Prezydenta RP jest wymieniona ta norma Konstytucji, która on się kieruje, żeby realizować swoje prawo łaski:
#Prezydent może zastosować prawo łaski z pominięciem wskazanej procedury bezpośrednio na podstawie Art. 139 Konstytucji RP#
Ty również w swoich komentarzach powołujesz się na ten artykuł Konstytucji, "wzmacniając" swoją argumentację art.8:
#1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.#
Nie bierzesz jednak do uwagi, że ta Konstytucja, na którą Ty i Prezydent się powołujecie, ma genialną regulację zawartą w art.145:
#Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenieKonstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.#
Sformułowanie tego artykułu nie pozwala na dowolność interpretacji i nie pozwala Prezydentowi na samowolę. Ten artykuł należy interpretować tak, że za naruszenie tych ustaw, które mają bezpośrednie odnoszenie do sposobu realizacji przez Prezydenta swojego bezpośredniego prawa wyrażonego w art.139, może on być postawiony przed TS.
Jakie więc zadanie stało przed Kancelarią Prezydenta?
Ona miała sprawdzić, czy w ustawach nie ma jakiejś pułapki na prezydenta.
Zwracam Twoją uwagę na to, że A. Duda nie jest pierwszym Prezydentem RP, przed którym stało zadanie ułaskawienie kolegi partyjnego przed wymiarem niesprawiedliwości.
Przed nim na tej posadzie produkował się komunista Kwaśniewski, który oczyszczał przedpole Zbigniewowi Sobotce - b. wiceszefowi MSWiA w rządzie Leszka Millera, skazanego na 3,5 roku w procesie o przeciek starachowicki. Było to w 2005 r. I jak się wtedy zachował ten, jakby się wydawało niedouczony alkoholik?
Został poinformowany przez swoich prawników, że w Ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – "Kodeks postępowania karnego" opublikowana w Dz.U. 1997 nr 89 poz.555 jest art.567 w którym par.2 stawia przed prezydentem takie wymagania:
§ 2. Prokurator Generalny przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej akta sprawy lub wszczyna z urzędu postępowanie o ułaskawienie w każdym wypadku, kiedy Prezydent tak zadecyduje.
i ... zwraca się do Ministra Sprawiedliwości Z. Ziobro (PiS !!!) o przedstawienie mu akt sprawy. Temu ostatniemu oczy wyszły na łeb i odebrało mu zdolność mowy, ale Kwaśniewski ułaskawił Sobótkę mając pewność, że mu nikt nie może zarzucić naruszenia Konstytucji.
Prezydent Duda był zaprzysiężony 6 sierpnia br. Ułaskawił Kamińskiego 16 listopada, tj. po ponad 3 miesiącach.
Czego spodziewać się po jego rządach, jeżeli otoczył się żółwiami, a nie doradcami i urzędnikami z prawdziwego zdarzenia.
P.S.: Swoim nierozsądnym krokiem A. Duda skoncentrował uwagę przeciwników na swoich działaniach, zamiast na działaniach sędziego, który w czasie 5 miesięcy nie umiał sporządzić uzasadnienia wyroku.
Gdzie jest ten sędzia dzisiaj? Dalej sprawia niesprawiedliwość w państwie bezprawia?
No i na zakończenie przedstawiam najsilniejszy argument na to. że Konstytucja RP nie jest konstytucją.
Wyobraź sobie taką sytuację: prezydent od PiS, a większość parlamentarna i rząd od PO. Rząd chce pozbawić prezydenta niekontrolowanego korzystania z prawa łaski i podpsuje umowę międzynarodową uznającą inną regulację w zakresie tego prawa. Sejm ratyfikuje umowę i ... prezydent może sobie tylko paznokcie obgryzać ze złości, że sprawuje władzę w takim kraju, w którym Konstytucja nie gwarantuje nawet jemu praw, które z niej wynikają. A reguluje to art.9:
#Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego.#
c.b.d.u.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)