Wiadomości dzielą się dla mnie na dwie części pierwszą - czwartoerpowo-szmatławo-błotnistą i dalszą. Musze przyznać, że oglądanie "Wiadomości" w pierwszej części to mało przyjemne zajęcie (niestety tylko one mają faktycznie drugą część), czasem gdy widzę polityczny materiał z tezą to pod adresem wszelkich prowadzących, których ceniłem po umysle kołaczą mi się same wulgarne wyzwiska. Tym razem materiał nie należał do jakichś szczególnie zaangażowanych, ale z pewnością typowych, skierowanych na utrzymanie etatu.
Autorem materiału jest Leszek Krawczyk. Zaczyna się od zaskakującego stwierdzenia, że rola pozwanego jest dla Ziobry nietypowa "znów przed sądem i znów w nietypowej dla siebie roli". Chociaż może faktycznie Ziobro częściej pozywa, bez skutku zresztą, niż jest pozywany, świadkiem też miał być w tym miesiącu, ale nie został, został za to ukarany grzywną. O wyroku powiedział wczesniej Piotr Kraśko jeszcze w studiu, ale żeby w ogóle nie zaprezentować choćby kilku zdań z uzasadnienia?! tym bardziej iz w tym momencie pojawia się stwierdzenie, że Ziobro "nie składa broni i zapowiada złożenie kasacji do SN" a nastepnie prezentuje się Ziobrę, który mówi, że uniemożliwiono mu przedstawienie dowodów. Zwycięzcy procesu i jednocześnie pokrzywdzony miał prawo ustami swojej pełnomocnik powiedzieć, że jest zadowolony z wyroku. Wiadomości oczywiście pokazały nagranie CBA i powiedziały, że jest oskarzony o korupcję, mobbing itd. Nastepnie płynne przejście, nad rozważaniami mec. Bendkowskiej-Kiczor czy wykona wyrok, do stwierdzenia, że Ziobro przepraszać nie zamierza bo słowa zostały wyrwane z kontekstu a sąd chce go doprowadzić do bankructwa, bo ogłoszenia będą kosztować nawet 300tys. złotych.
Podsumowując Ziobro wypowiada się kilka razy i są przytaczane jego słowa, o niesprawiedliwości wyroku sądu, o niemożności przedstawienia dowodów, o próbie doprowadzenia go do bankructwa, o tym, że nie składa broni (bohater). Uzasadnienia sądu - BRAK. Wypowiedź pełnomocnika powoda - że jest zadowolona. Stwierdzenia, że wyrok jest prawomocny - BRAK, wypowiedź pokrzywdzonego - BRAK. Szansa na utrzymanie etatu przez Leszka Krawczyka - 75% za brak stwierdzenia o mordzie sądowym i pominięciu we wstępie postaci Heleny Wolińskiej, jak również nie sprawdzeniu na liście Wildsteina czy są tam nazwiska sędziów wydających wyrok. A w razie czego KTO STOI ZA TYM, ŻE ICH TAM NIE MA ?!!
Pytania:
1.Kto beknie za to, że materiał w ogóle "poszedł"?
2. Kiedy można będzie na stronie "Rzeczpospolitej" składać ponownie podpisy w obronie wolności słowa przed zbrodniczymi wyrokami?



Komentarze
Pokaż komentarze