guardian guardian
46
BLOG

Wyciśnijmy afere hazardową

guardian guardian Polityka Obserwuj notkę 40

Na początek kilka tez dotyczących tej "afery", uzasadnienie niżej:

1. W całej sprawie nie popełniono żadnego przestępstwa ani wykroczenia. 

2. CBA gdy doszło do wniosku, ze sprawa dobiegła końca, proces legislacyjny jest zabezpieczony, a do przestępstwa nie doszło postanowiło - w interesie PiS dać przeciek materiałów zaufanej, opanowanej przez państwo w okresie rządów PiS i nieodbitej gazecie - "Rzeczpospolita".

3. Nie ma zadnych dokumentów, ani zeznań świadczących o tym, ze Mirosław Drzewiecki, Adam Szejnfeld lub Mikołaj Dowgielewicz swoje działania, które zmierzały do nie poszerzania katalogu gier podlegających dopłatom podejmowali na skutek wpływów biznesmenów lub osób zainteresowanych, lub w wyniku korupcji.

4. Na zadnym etapie prac nad ustawą nie pojawiły się jakiekolwiek elementy mogące świadczyć o tym, ze do ustawy trafiają zapisy niewiadomego pochodzenia. Nikt bez oficjalnej konsultacji nie dokonał zmiany choćby przecinka w treści ustawy. Nikt nie sformułował propozycji zmiany brzmienia przepisów projektu ze względów pozamerytorycznych.

 

1. Ten punkt wydaje się najbardziej oczywisty. No bo skoro jest on oczywisty również dla Mariusza Kamińskiego to kto mógłby wyciągać wnioski dalej idące. Dowód:

z kalendarium prac nad ustawą opracowanej przez ministra Cichockiego:

 

"Premier pyta Mariusza Kamińskiego, czy opisane w materiale sytuacje wskazują, ze któraś z osób popełniła przestępstwo. MK odpowiada, ze na razie nie ma podstaw do stwierdzenia popełnienia przestępstwa przez którąś z opisanych osób, ale niewątpliwie mamy do czynienia z działaniami nagannymi z punktu widzenia polityczno-etycznego"

Wypada zgodzić się w odniesieniu do Zbigniewa Chlebowskiego z opinia Mariusza Kaminskiego. Jest to naganne zachowanie nie spełniające jakichkolwiek kryterium, które chcielibyśmy aby politycy spełniali w rozmowach z osobami zainteresowanymi treścią ustaw.

2. Drugi punkt jest najsłabszy gdyż jest to wyłącznie moja opinia nie poparta zadnymi dowodami a będąca jedynie logiczną interpretacja nielogicznych działań CBA. No bo skoro premier został poinformowany, bieg procesu legislacyjnego zabezpieczony, a przestępstwa nie popełniono no to co się robi ? Umarza postępowanie TAAAK. No ale oczywiście CBA zmieniło zdanie doniosło zdaje sie o mozliwości popełnienia przestępstwa i dało przeciek do prasy. Stosując przy okazji zupełnie niestandardowy sposób doboru osób informowanych, jak się zdaje niczym nie uzasadniony. Ponadto w tym samym czasie nagle wszyscy wazni politycy PiS siedzą w Warszawie, a prezydent zwołuje natychmiast spotkanie polityczne. Zostawmy to dalej będzie ciekawiej.

3. Jedyna poszlaka świadcząca o jakimkolwiek powiązaniu wspomnianych osób  z osobami zainteresowanymi (biznesmenem Sobiesiakiem) jest długoletnia znajomość Drzewieckiego z Sobiesiakiem oraz stwierdzenie w jednej z rozmów Sobiesiaka z Chlebowskim "[do Chlebowskiego na stwierdzenie tegoz, ze walkę stoczył w czwartek]wiem, rozmawiałem z Mirkiem...". w tej samej rozmowie Chlebowski stwierdza, ze Drzewiecki w ogóle mu nie pomaga, jak rozumiemy "walczyć".

Tymczasem minister Drzewiecki stwierdził jednoznacznie, ze na temat ustawy lub jakichkolwiek jej zapisów nie rozmawiał z Sobiesiakiem ani razu, ani osobiście ani przez telefon. Dodatkowo na przekór wszystkim (co zabawne równiez wbrew ministrowi sportu) twierdzę, ze pismo przesłane 30.czerwca do ministerstwa finansów w którym ministerstwo sportu wnosi o wykreślenie katalogu dodatkowych dopłat z ustawy jest całkowicie uzasadnione. Dlaczego ? Po kolei:

To Ministerstwo Sportu i Turystyki było pomysłodawcą wprowadzenia dopłat do gier, nie PiS, ani Ministerstwo Finansów. Dopłaty nie są jakimś oczywistym i uczciwym rozwiazaniem, ale dodatkowym obciązeniem w celu zasilenia budzetu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Dowód:

z notatki na temat przebiegu procesu sporządzonej przez ministra Kapicę

"(...) dopłaty do pozostałych gier dotychczas, nie objętych tym obciązeniem, zostały wprowadzone do ustawy na wniosek Ministra Sportu i Turystyki, poniewaz w 85 proc. zasilają fundusz celowy - Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, z którego miały być sfinansowane zadanie związane z EURO 2012. Dopłaty początkowo miały obowiązywać do 2012 r. jednak na wniosek ministerstwa sportu zostały wydłuzone do 2015 r."

Trzeba wyjasnić, ze minister Kapica się pomylił bo w 80 proc. idą na ten fundusz a w 20 proc. na fundusz wspierania kultury. W uzasadnieniu zaś projektu ustawy czytamy, ze pieniądze (zgodnie z tym co mówił Drzewiecki) miały być przenaczone na budowę tzw. II etapu Narodowego centrum Sportu. Jednakze wobec rezygnacji z tej budowy (czego nikt nie podwaza) środki te nie były juz potrzebne. Wobec powyzszego uzasadnione wydaje mi się pismo z 30. czerwca w którym ministerstwo sportu chce zniesienia dopłat. Mozna bowiem powiedzieć, ze cel ich wprowadzenia odpadł. Skoro miano z tych pieniędzy finansować EURO 2012, a póxniej głównie II etap NCS, to skoro EURO ma być finansowane wyłącznie z budzetu a nie funduszy celowych, natomiast II etapu NCS nie będzie to nie wprowadzajmy dopłat.

Co do Szejnfelda i Dowgielewicza, których rola wydaje się niektórym salonowcom niejasna (w tym Ludwikowi Dornowi), to równiez w stosunku do nich nie ma zadnych poszlak świadczących o tym, ze swoje działania (głównie chodzi o Szejnfelda) podejmowali w interesie lobbystów lub z ich inspiracji. Chyba, ze za poszlaki przyjmiemy to, ze Szejnfeld był przeciwko dopłatom i jest z PO, no ale na coś takiego proszę Państwa nie ma miejsca w salonie. Szejnfeld uzasadniał swoje działania. A co do notyfikacji, to decyzję o notyfikacji podejmuje koordynator - czyli minister gospodarki, minister finansow jedynie dostarcza potrzebne dokumenty. Ponadto notyfikacja nie powoduje (chociaż tego w przeciwieństwie do innych napisanych przeze mnie stwierdzeń nie jestem pewny w stu procentach) opóźnienia wejscia w zycie ustawy, ani przedłuzenia procesu legislacyjnego. Notyfikacji dokonuje się bowiem w okresie 45 dni po ogłoszeniu ustawy. (ustawy zaś wchodzą w zycie najczęściej w 14 dni po ogłoszeniu). Tutaj tez zatem sprawa jest czysta.

4. Tutaj nic nie mozna dodać ani ująć po prostu tak jest, ta ustawa była procedowana prawidłowo.

 

guardian
O mnie guardian

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (40)

Inne tematy w dziale Polityka