Po raz pierwszy pochwalę na swoim blogu Tomasza Sakiewicza, podejrzewam, że po raz ostatni, a więc – DZIĘKUJĘ ZA SZCZEROŚĆ. Jego przekonanie o normalności sytuacji w której szefostwo PiS ustala ramówkę TVP i PR jest tak głębokie, że postanowił uzewnętrznić swoje zażenowanie niewykorzystaniem pełni mocy przerobowych TVP na swoim blogu: http://tomaszsakiewicz.salon24.pl/204551,to-nie-my-przegralismy. Zapomniał najwyraźniej o partyjnej linii mówiącej, że TVP jest niezależna, oraz o całych masach ogłupiałych pisiorków wierzących w te brednie ku zażenowaniu chyba wszystkich polityków PiSu, zmuszając ich do traktowania elektoratu jako jeszcze głupszego niż jest.
Sakiewicz pisze o swoim najwyraźniej uczuciu mistycyzmu po katastrofie Smoleńskiej i uczuciu niesienia przez owe coś Jarosława Kaczyńskiego do zwycięstwa w pierwszej turze. Gdy zaś ten wybitny niezależny dziennikarz TVP i Polskiego Radia poczuł, że nastrój ów gaśnie wysłał SMS-y do polityków PiSu opisując swój niepokój. Jest zły choć nie na dobrego cara - Jarosława, tylko na jego dwór za to, że wszedł podczas kampanii w konszachty z SLD. Najlepiej to jak niezależna od PiSu telewizja cudownie płaciła nie swoje zobowiązania mówi"Cena tego planu była ogromna. By go urzeczywistnić, pozbawiono pracy Anitę Gargas, wyrzucono Pawła Nowackiego, któryjako szef publicystyki TVP bardzo przysłużył się budowaniu atmosfery po 10 kwietnia,zepchnięto w głęboką noc program Jana Pospieszalskiego, wyrzucono Jacka Sobalę z kierowania radiową Trójką. Bez pracy pozostała teżgrupa bardzo zasłużonych dziennikarzyrealizujących „Misję specjalną”. Mnie nie dano nawet pożegnać się z widzami „Pod prasą”.
Czekam jeszcze na wyznanie o tym, że podobne odczucia miała Joanna Lichocka, czekała z niespokojnym sercem na debatę i postanowiła pomóc niestety Jarosław Kaczyński poznał tylko jej pytania, gdyż reszta podstępnych nierzetelnych dziennikarzy nie chciała się nimi podzielić, a załamana tym stanem rzeczy z głębi serca była w stanie wygłosić tylko dwuminutowe przemówienie.
Oczywiście słowa Sakiewicza mnie nie dziwią gdyż każdy komu działają części mózgu poza tymi odpowiedzialnymi za odruchy, gadanie i wydalanie widział jak „rzetelna” jest TVP. Niech teraz Pani Jankowska napisze esej o tym jak to wysyłanie i doradzanie politykom partii PiS jest wyrazem dziennikarskiej nadrzędności i tym samym niezależności.
Oj urwie się wam koryto urwie !!! Wrócicie do pisania w powiatowych Sturmerach.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)