guardian guardian
502
BLOG

Media prawicowe potrzebują prywatnego sponsora

guardian guardian Polityka Obserwuj notkę 8

W ostatnich dniach ku mojej uciesze okazało się, że jeden z ostatnich przytułków dla prawicowych dziennikarzy i publicystów Presspublika - wydająca "Rzeczpospolitą" i "Uważam Rze", została sprzedana spółce należącej do krakowskiego biznesmena Grzegorza Hajdarowicza.

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że skoro w mediach publicznych i wszelkich innych spółkach gdzie wpływy ma państwo - kryteria polityczne mają, niemal wyłączne, znaczenie w podejmowaniu decyzji (w tym głównie personalnych) - w Presspublice miałoby być inaczej.

Za zmianami wlaścicielskimi pójdą więc zmiany personalne, przynajmniej na stanowiskach redaktorów naczelnych i kierowników redakcji, które pozwolą na kontrolę lub obcinanie skrajności z dziennikarskich wyczynów red. Wildsteina, Semki, Karnowskich i innych. Nie ulega tez dla mnie wątpliwości, że ze względów materialnych przynajmniej część z nich - przystanie na zaproponowane nowe zasady. Tym sposobem G.H. będzie miał w swojej "stajni" renomowany tygodnik rozwijający się w kierunkach gospodarczych/prawnych oraz bardzo dobrze sprzedający się tygodnik, w którym piszą trzymany krótko na smyczy kwiat pisowskich dziennikarzy. To, że byli pampersi  i pisowscy poplecznicy mają giętkie kręgosłupy pokazali już nie raz, zwłaszcza przy okazji kompromitującego mariażu z politykami w TV PULS czy przez przyjmowanie pisowskich licencji w TVP i PR (i RZEPIE (!) ) za czasów PiS.

Wszystkim ubolewającym nad "przejęciem mediów przez jedną opcję" chciałbym powiedzieć. że nie jest winą ani PO ani SLD ani PSL ani nawet Jacka Żakowskiego, Janiny Paradowskiej i Tomasza Lisa, że nie ma silnego prawicowego (zbliżonego do PiS) niezakonnego koncernu medialnego. Nikt jednak nie zabrania go utworzyć, przejąć tytuły prasowe lub utworzyć nowe.

Dotychczasowe programy tworzone przez publicystów RZE i URZE np. w TVP były dramatycznie nieatrakcyjne i ukierunkowane nawet nie politycznie a monopartyjnie.

Uważam Rze pokazało jednak, że bardzo zaangażowana politycznie i aktywna społecznie "pisowska" część społeczeństwa domaga się nowoczesnej (w formie) i kolorowej gazety prawicowej, lepiej wydawanej i pisanej przez mniej "brunatnych" pisarzy niż Nasz Dziennik czy Gazeta Polska.

Skarb Państwa (obecna władza) ma zamiar postąpić w niezwykle wyrafinowany sposób tj. koncesjonować opozycyjność opozycyjnych dziennikarzy zmuszając ich do zaakceptowania tych reguł poprzez nacisk materialny - nikt i nigdzie - im tyle nie zapłaci (dopóki PiS nie wróci do mediów publicznych) ile moga zarobić w Rzepie i Uważam Rze.

Nie wykluczałbym by nawet Walter lub Solorz podkupywali pojedynczych dziennikarzy na potrzeby pojedynczych audycji lub komentarzy do TVN i POLSATU. W głowie mieści mi się nawet, pisanie przez Rzepową ekipę felietonów dla Wprost i GW.

Dopóki jednak Uważam Rze będzie istniało i dziennikarze nie zostaną z niej wycięci, a bedą cenzurowani, szansa na powodzenie nowego - odessanego od publicznych pieniędzy tygodnika lub dziennika - jest moim zdaniem znikoma.

Ponadto dotychczasowe projekty poza Uważam Rze nie zachęcają do ryzyka. TV PULS, opanowanie TVP (oglądalność programów Wildsteina, Pospieszalskiego i Linii Specjalnej) czy Gazeta Polska do czasu katastrofy smoleńskiej to same finansowe klapy. Na dodatek podejmowane głównie za publiczne pieniądze i będące kosztownym wrzodem na finansach TVP i swego czasu kilku wielkich publicznych spółek.

Opowieści o tym, że red. Lisicki zarejestrował juz znak towarowy łudząco podobny do Uważam Rze i tego typu opowieści to dla mnie historie z krainy tysiąca i jednej baśni.Po pierwsze wątpię by red. naczelny podejmował działania łamiące zasady etyki, zakazu konkurencji, działania na szkodę pracodawcy a poza tym używanie znaków łudząco podobnych do innych w celu wprowadzenia w błąd lub wywołania mylnego wrażenia, są (choć nie jestem akurat w zakresie prawa znaków towarowych ekspertem) prawdopodobnie zakazane.

Na temat samej transakcji i ewentualnych nacisków politycznych chciałbym wypowiedziec tylko kilka opinii. Przytoczę samą opinię Meconu (dotychczasowego wlaściciela Presspubliki) - stwierdził on, że współpraca z mniejszościowym udziałowcem (Skarbem Państwa) była b. trudna i dlatego zdecydował się na sprzedaż swoich udziałów w spółce. Z punktu widzenia samego G.H. transakcja może być zatem udana - nabywa on za jak podejrzewam obiektywnie atrakcyjną cenę większościowy pakiet w spółce, którą jak rozumiem będzie kierował według własnego uznania w zamian za wykonanie pewnych zmian w redakcji (po linii politycznej)

 

liczę na kulturalne i ciekawe komentarze i opinie, wszelkie teksty typu "jesteś ślepym miłośnikiem III RP", "Kwaśniewski to złodziej i żyd" "Wildstein jest obiektywny a Żakowski to SLDowski piesek" uznam za wypowiedziane o ile dodacie dwie małpy (@@) przed komentarzem

 

guardian
O mnie guardian

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka