56 obserwujących
19 notek
241k odsłon
  192   1

Modlitwy podniebne, modlitwy przyziemne


+

Istnieją różne sposoby zwracania się do Boga, które nie są niczym innym jak różnymi rodzajami tego, co nazywamy – modlitwą. Jest więc modlitwa bardziej uroczysta, i jest modlitwa bardziej swobodna, jest modlitwa oficjalna, i jest modlitwa prywatna. Istnieje modlitwa wielu słów, istnieje również modlitwa milczenia. Jak w życiu. Czasami przecież musimy użyć wielu słów w rozmowie z drugim człowiekiem, a czasami rozumiemy się z kimś bez słów. Z tym, że Pan Bóg zawsze jest w stanie zrozumieć nas bez słów, w głębi naszego serca. Słowa w modlitwie są raczej potrzebne nam, żebyśmy sami mogli zrozumieć siebie, również w odniesieniu do – Boga.

Są więc modlitwy, które nazwałam w tytule – podniebnymi. Będzie to przede wszystkim oficjalna modlitwa Kościoła: Msza Święta, Liturgia Godzin, Różaniec. Będą to wszelkiego rodzaju nabożeństwa odprawiane albo wspólnotowo, albo prywatnie. W modlitwie prywatnej będą to na przykład tak zwane akty strzeliste, czyli krótkie myśli jak rakiety wystrzeliwujące z głębi serca wprost do Nieba.



Do modlitw, które nazwałam przyziemnymi, będą należały różne wezwania kierowane do Pana Boga w sprawach naszej przyziemnej codzienności, czasami radosnej i świetlistej, czasami bolesnej, a czasami chwalebnej, jak różańcowe tajemnice. Od dawna bowiem mam takie przeświadczenie, że jak my odmawiając Różaniec wspominamy i rozważamy różne wydarzenia z życia Jezusa, tak samo gdzieś tam daleko, ale jednocześnie tuż blisko, Bóg rozważa tajemnice życia każdego z nas, również te najbardziej przyziemne, jak na przykład dotyczące - trawienia, którego między innymi aspektami życia, jak by nie było, jest stwórczym Autorem.

O dobre trawienie, o dobry humor oraz o wewnętrzną równowagę modlił się pięknymi słowami angielski polityk i męczennik, Tomasz More: Panie, daj mi dobre trawienie i także coś do przetrawienia. Daj mi zdrowie ciała i pogodę ducha, bym mógł je zachować. Panie, daj mi prosty umysł, bym umiał gromadzić skarby ze wszystkiego, co dobre, i abym się nie przerażał na widok zła, ale raczej bym potrafił wszystko dobrze zrozumieć. Daj mi takiego ducha, który by nie znał znużenia, szemrania, wzdychania, skargi, i nie pozwól, bym się zbytnio zadręczał tą rzeczą tak zawadzającą, która się nazywa moim "ja". Panie, daj mi poczucie dobrego humoru. Udziel mi łaski rozumienia żartów, abym potrafił odkryć w życiu odrobinę radości i mógł sprawiać radość innym.




Dzisiaj natomiast, jakby przypadkiem, szukając w internecie pełnego tekstu bardzo poważnej podniebnej modlitwy Suplikacji, trafiłam na słowa modlitwy przyziemnej, której dotychczas nie znałam, autorstwa innego jeszcze Tomasza, tym razem - świętego teologa z Akwinu:

Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam,
że się starzeję i pewnego dnia będę stary.

Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania,
że muszę coś powiedzieć na każdy temat
i przy każdej okazji.

Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.

Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym;
czynnym lecz nie narzucającym się.

Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości,
jakie posiadam, ale Ty Panie wiesz, że chciałbym
zachować do końca paru przyjaciół.

Wyzwól mój umysł od nie kończącego się brnięcia
w szczegóły i daj mi skrzydeł, bym w lot
przechodził do rzeczy.

Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i
cierpień w miarę jak ich przybywa a chęć wyliczania
ich staje się z upływem lat coraz słodsza.

Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o
cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość
wysłuchania ich.

Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę
Cię o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność,
gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi.

Użycz mi chwalebnego poczucia,
że czasami mogę się mylić.

Zachowaj mnie miłym dla ludzi,
choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.

Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy
to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.

Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy
w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet
w ludziach; daj mi Panie łaskę mówienia im o tym.



Na modlitwy obu świętych  Tomaszów odpowiadam podwójnym: Amen. Amen.



.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo