58 obserwujących
33 notki
260k odsłon
  420   0

●Kol. Kazimierz Bogdan - nadaje (cz. 1)



1. Nasz nowy kolega. Bloger. A może już Dziennikarz? Kazimierz Bogdan zastanawia się dzisiaj na swoim blogu, kim jest. Jeszcze tamtym, czy już tym. Wolno mu. [tutaj]

2. Z dotychczasowych wynurzeń Kazimierza Bogdana wiem, że jest antycovidowcem i – natankowcem. To znaczy nie ceni sobie zabezpieczeń przed wirusem. Ceni sobie natomiast nauki ks. Natanka. Wolno mu.

3. Kilka dni temu Kazimierz Bogdan zamiast odpowiedzieć na moje proste pytanie dotyczące V przykazania, zbanował mnie - cichaczem, jak tchórz - nie informując o tym czytelników. Wolno mu. [tutaj]

4. W związku z powyższym nie jestem w stanie bezpośrednio pogratulować koledze Kazimierzowi Bogdanowi tego, czego dowiedziałam się o nim! Dzisiaj bowiem – ponad 4 godziny temu - nasz kolega opublikował w dziale Kultura/Blogi wspomnianą na początku notkę, napisaną w większej części w języku angielskim, gdyż jak twierdzi, każdy dziennikarz powinien ten język znać. Wolno mu.

5. Od  razu poczułam, że nasz angielskojęzyczny blogero-dziennikarz to człowiek światowy i pewnie nie ogranicza się w swojej misji do naszego skromnego salonu. Nie pomyliłam się. Nasz kolega Kazimierz Bogdan udziela się międzynarodowo! Publikuje swoje przemyślenia gdzie indziej też. I to nie byle gdzie! Na stronach powiązanych z Boston Globe i New York Times! Pisze tam pod pseudonimem. Tom Rosenstiel. Wolno mu. [tutaj]

6. W wielkim świecie nasz kolega podaje się za amerykańskiego dziennikarza pochodzącego z Woodside, California i nie wspomina o swoich polskich korzeniach, ani o tym, że ma związki z Wrocławiem, czym z kolei chwali się tutaj. Nie wspomina też o swoim polskojęzycznym blogu na portalu salon24.pl. No cóż. Wolno mu.[tutaj]

7. Co więcej, nasz kolega Kazimierz Bogdan swoją dzisiejszą notkę – w jej angielskojęzycznej części – pierwotnie opublikował już w roku 2006! Pod pseudonimem Rosenstiel. Oczywiście. Więc już wtedy był dziennikarzem, a dzisiaj tutaj tylko nas kokietuje, że niby czy on, skromny polski bloger może o sobie już mówić, że jest dziennikarzem. Możesz Tomie Kazimierzu Bogdanie Rosenstiel! Co na pewno potwierdzi właściciel praw do angielskiej części twojej dzisiejszej notki. Globe Newspaper Company. Wolno im.


Dalszy ciąg publicystycznych przygód kolegi blogera: [Kol. Krzysztof Bogdan - nadaje i udaje (cz. 2)]

.

.

.

Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale