Jest tajmenicą poliszynela, że strategiem jest brat Jarosław, a brat Lech pełni funkcje reprezentacyjne. To jest podobne do zasady dobrego i złego wujka.
Janusz Kaczmarek jest prokuratorem i nie jest politykiem, wiec nie ma kindersztuby choćby Gosia, nie mówiąc o Ziobrze, czy Premierze. Nie jest oratorem, ale powiedział wystarczająco dużo, bowiem Janusz Kaczmarek jest osobą z tego układu, o którym wszyscy mówią. Został z niego usunięty, a ci którzy go usunęli nie zastanowili się jaki to przyniesie skutek.
Trzeba zrobić także wybory prezydenckie, bo jak brat Lech będzie Prezydentem, brat Jarosław będzie miał duży wpływ. Nie może być prezydentem osoba, która jest tak uzależniona.
Kaczmarek zdobył się dziś na odwagę, ale dostanie za to wcześniej czy później. Nie mówię, że ktoś dostanie na niego zlecenie, by jutro nic nie powiedział, ale wystarczy, że go zaszantażują, że dzieciom krzywdę zrobią.



Komentarze
Pokaż komentarze