Prawdę mówiąc , to siadłam do komputera, by odwlec chwilę obierania, siekania i smażenia dużej ilości cebuli, która bedzie potrzebna do róznych potraw.
No i widzę spływające z ekranu salonowe życzenia świąteczne. Szczere i nieszczere. Dobre, serdeczne, ciepłe i takie, których najgorszemu wrogowi sie nie wysyla. Prezentujące prawdziwe ludzkie charaktery ukryte za maską wirtualnego nicka.
I tak się zatanawiam co z tych życzeń może sie ludziom spełnić.
Zarowno ich nadawcom, jak i adresatom.
Z pewnością większośc z nas i tak bez względu na to, kim są w rzeczywistości Salonu 24 - będzie mieć swoje prawdziwe , fajne, pelne rodzinnej radości święta.
I bardzo dobrze.
Ale pewnie będą też i tacy, którzy w samotności przełkną łzę, patrząc w płomyk świecy, lub w rozjarzone światelkami choinek okna sąsiadów.
I Was właśnie, bez względu na to kim jesteście zapraszam do mojego stołu.
To nic, że stół wirtualny - znajdziecie na nim to wszystko, co w ten szczególny Wieczór Oczekiwania na narodziny Niosącego Nam Nadzieję - znaleźć się powinno.
W wieczór wigilijny będę przy tym stole, by życzyć Wam spokojnych i dobrych dni. Wiary i miłości.
By podziękować Wam za waszą obecność.
Za nasze spory i kłótnie. Za dobre i mądre słowa i za te niemądre i niedobre także. Za wielkoduszność, sympatię, krytykę i dodawanie otuchy.
Ze wszystkimi chcę podzielić się opłatkiem.
Przyjdźcie.
Będę na was czekać.
Życzę wszystkim dobrych Świąt Bożego Narodzenia
PS. Oblokowuję wszystkich zablokowanych.


Komentarze
Pokaż komentarze (59)