Gorące tematy:

0 obserwujących
60 notek
52k odsłony
2438 odsłon

Węgierski eksperyment demograficzny

Wykop Skomentuj39

W naukach społecznych w przeciwieństwie do nauk przyrodniczych bardzo rzadko mamy możliwość przeprowadzenia eksperymentu i sprawdzenia, jakie skutki w praktyce przyniosą proponowane rozwiązania.

Aby przeprowadzić rzetelny eksperyment potrzebowalibyśmy dwóch niezależnych, niewpływających na siebie grup. W jednej z nich musielibyśmy wprowadzić proponowane rozwiązania, a w drugiej grupie (zwanej kontrolną) nie powinniśmy prowadzić żadnych działań, poza tymi stosowanymi do tej pory. Po jakimś czasie porównalibyśmy interesujące nas efekty w obydwu grupach.  Ze względu na specyfikę zjawisk społecznych taki eksperyment jest w praktyce prawie niemożliwy do przeprowadzenia.

Od kilku dni dość szeroko komentowany w internecie jest tekst Grzegorza Górnego  o tym, że polityka prorodzinna na Węgrzech zaczęła przynosić pierwsze pozytywne efekty.

W tekście jest mowa o tym, że po wielu latach spadku w pierwszych 11 miesiącach 2012 roku liczba urodzeń była minimalnie wyższa niż w analogicznym okresie roku 2011 (82,8 tys. vs 80,6 tys.).

Ze względu na niewielką wartość różnicy oraz na jej jednorazowy charakter trudno wyciągać jakiekolwiek wnioski z tych danych. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na coś innego.

Otóż, proponowane przez nas w Raporcie na temat polityki prorodzinnej w Polsce rozwiązania są bardzo podobne do tego, co 2 lata temu zostało wprowadzone na Węgrzech (urlopy macierzyńskie, ulgi podatkowe, bon wychowawczy).

Rodziny otrzymują wsparcie niezależnie od ich dochodu (powszechność). Wsparcie to jest wypłacane w postaci środków finansowych a nie w postaci usług publicznych (neutralność) . I rośnie ono wraz z kolejnymi dziećmi (progresywność).

Nasze kraje zarówno pod względem poziomu rozwoju gospodarczego jak i pod względem wskaźnika dzietności są do siebie bardzo podobne. Możemy zatem powiedzieć, że to co się dzieje obecnie jeśli chodzi o prowadzenie polityki prodemograficznej u naszych południowych „bratanków” jest swego rodzaju eksperymentem badającym skuteczność rozwiązań proponowanych przez Fundację Republikańską.

Jeśli w ciągu najbliższych 2-3 lat na Węgrzech w sposób zauważalny wzrośnie wskaźnik dzietności (przynajmniej o 10-20%), będziemy mogli powiedzieć, że nasze propozycje są racjonalne i również w Polsce powinny przyczynić się do wzrostu dzietności. Jeśli nie – będzie to mocny argument za tym, że się mylimy.

Możemy poczekać te kilka lat z wprowadzeniem działań, które spowodują, że będzie się w Polsce rodzić więcej dzieci, ale wtedy może być już za późno. Pokolenie wyżu demograficznego przełomu lat 70 i 80-tych właśnie przekracza 30-kę i szansa na zwiększenie liczby dzieci w tej grupie maleje z każdym upływającym rokiem.

 

Michał Kot, socjolog, ekspert Fundacji Republikańskiej.

Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale