Ludzie kultury lubią pisać listy, więc piszą do ministry Cienkowskiej
Jedne ludzie kultury piszą by zerwać kontakty instytucjonalne
z ludobójczym reżimem.
https://docs.google.com/document/d/1-7ryWdcECaGXLqE37No7grMwFsZI9ItoHJ5iITf4CCk/edit?pli=1&tab=t.0
https://wyborcza.pl/7,75410,32812685,ludzie-kultury-pisza-do-ministry-cienkowskiej-kazda-forma.html


Na co reagują drugie ludzie kultury,
pisząc by nie zamykać drzwi ludobójczemu reżimowi,
by utrzymać przestrzeń spotkań, nie zrywać relacji.
https://wyborcza.pl/7,162657,32825430,ludzie-kultury-do-ministry-cienkowskiej-nie-zrywajmy-relacji.html

No i co ta biedna ministra ma z tym zrobić?
Jak wyjaśnić tym pierwszym, że się nie da?
Jak wyjaśnić tym drugim, że kontakty instytucjonalne
dotyczą instytucji państwowych, a nie środowisk opozycyjnych?
A poza tym.. ktoś tam zrywa kontakty? Ktoś odważyłby się je zerwać?
Czyli bicie piany.
Musi ludzie kultury to lubią.
PS. A poza tym, ministra Cienkowska ma teraz na głowie inne sprawy,
sprawy osób artystycznych, a nie ludzi kultury.

https://x.com/szachmad/status/2060980020844048718
-
-



Komentarze
Pokaż komentarze (9)