Notka osobista
Dwie kobiety mojego życia: Mama i Erkowa.
Kolejna rocznica, 34. Właśnie pykła.
Niby podobna do poprzednich, do 33 do 32.. a jednak na swój sposób szczególna
bo od teraz z wyliczeń wychodzi, że z Erkową jestem dłużej niż z Mamą.
Z obiema byłem i jestem szczęśliwy,
obu jestem wdzięczny.
Z Erkową mamy dobry układ, układ który działa:
Ja jakoś tam zarabiam, oszczędzam, inwestuję, lokuję. Ona się nie wtrąca.
Ona wymyśla, wydaje, kupuje. A ja w rewanżu się nie wtrącam.
I dlatego w domu mamy pięć elektrycznych szczoteczek do zębów
oraz siedem różnych odkurzaczy i wiele, wiele innych
nadmiarowych i niepotrzebnych rzeczy.
I jeszcze co roku przywozimy ziemię i drzewa do lasu.
A mimo to z konta nie ubywa, a nawet przybywa. A więc jest dobrze.
I niech tak to trwa. Tak dobrze.
I tylko jedno:
Z Erkową mam nie tylko dobry układ, ale też jeszcze jedną, b. dobrą umowę.
I mam nadzieję, że Erkowa dotrzyma tej umowy, jak zawsze nie zawiedzie.
Umówiłem się z nią, że ja zejdę pierwszy.
I pragnę, by nie wycięła mi numeru.
I ufam, że mnie nie zawiedzie.
Statystyka mówi, że nie powinna.
Że nie powinna mieć z tym problemu.
Że to też powinno się to udać.
tak-tam trochę pasująca, a trochę nie
ilustracja muzyczna notki
-



Komentarze
Pokaż komentarze (21)