UW i UJ od kilku lat oscyluja gdzies okolo 320-350 pozycji w rankingu uczelni.
(kiedys blisko byla chyba takze Politechnika Warszawska, Wroclaw i Katowice).
"Dno i 5 metrow mulu! " - taka opinia jest propagowana i czasami przewija sie
takze w komentarzach pod roznymi notkami w salonie24.
A moze nie jest tak tragicznie?
polecam uwadze tabelke:
www.shanghairanking.com/ARWU-Statistics-2012.html
Wynika z niej m.in., ze Polska jest na 30 miejscu na swiecie, a na 16 w Europie
w "rankingu Panstw", zas w Europie Wschodniej (wlacznie z Rosja) jest tylko 5 uczelni
w Top400 (w tym wlasnie UW i UJ).
Poza tym widac, ze Polska "rankuje sie" podobnie jak Wegry, Portugalia, Grecja
i Czechy.
Warto tez porownac Polske z Irlandia, Meksykiem, Singapurem i Rosja,
a jesli liczyc "na sztuke w top400" to takze z Norwegia i Finlandia.
Oczywiscie, sa Panstwa poza zasiegiem ... i to jest oczywista oczywistosc,
jednakze twierdzenie (w oparciu o ten ranking) ze jest tragicznie,
wydaje sie ciutenke przesadzone ;)
PS. Kwestia nakladow na nauke w Polsce (najnizszych w Europie),
efektywnosci badan (publikacji na glowe naukowca badz jego pensje),
jak rowniez istnienia jednostek para-naukowych i nibynaukowcow
- to juz watek na oddzielna notke.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)