Moja obecna nota jest odniesieniem do tego wpisu Rolexa: hekatonchejres.salon24.pl/393516,to-rysujmy-te-granice Chciałem co prawda tam naskrobać, ale zablokował mi dzisiaj możliwość dalszego pisania (nie płaczę z tego powodu). Zatem pozwolę sobie przez swego bloga.
Nie wiem ile trzeba mieć złej woli, żeby łączyć w jednej notce sprawę katastrofy Tu-154M z kwestią potencjalnego ataku na Iran. Zresztą ile tam agresji wobec Iranu, któremu Rolex zwiastuje rychły koniec. Może niech zamieni się miejscami z którymś z tych pilotow co to będą ćwiczyć na polskich F-16 w... Izraelu. Teraz można zobaczyć po co je kupiono - jakie ich wykorzystanie i komu tak naprawdę ma służyć ich zakup, jakby nie patrzeć wielomilionowy. Ale nie ma się co łudzić. Przecież takie misje w Iraku, Afganistanie i na Wzgórzach Golan także nijak miały się do obronności kraju nad Wisłą.
Mało tego, Rolex dywaguje skąd Iran ma broń masowego rażenia. Bo to, że ma jest już widocznie pewien. I tu pozwolę sobie na cytat z tamtego bloga:
Skąd Iran ma broń masowego rażenia? „Zajumał z Bagdadu tuż przed amerykańskim atakiem, który nastąpił w celu jej wykrycia i przechwycenia w Iraku” brzmi najprostsza odpowiedź.
No proszę. Przy okazji od razu wyjaśnienie, dlaczego George dablju Bush nie znalazł broni masowego rażenia w Iraku.
Bez dalszego komentarza.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)