Rodimus Rodimus
302
BLOG

Kobiety też potrafią

Rodimus Rodimus Rozmaitości Obserwuj notkę 2

   Miniony weekend obfitował w piłkarskie emocje. Wspaniałe ćwierćfinały Copa America poza piłką na wysokim poziomie niosły ze sobą olbrzymią dawkę dramaturgii, tej dramaturgii nie zabrakło również w dopiero co zakończonych Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej Kobiet. Już od ćwierćfinałów mecze przypominały prawdziwe dreszczowce. Nie inaczej było we wczorajszym wielkim finale, w którym zmierzyły się faworyzowane Amerykanki z sensacyjnymi Japonkami. Przez niemal całe spotkanie (90 + 30 minut) drużyną lepszą były zawodniczki Stanów Zjednoczonych, ale piłka nożna ma to do siebie, że lepsi optycznie nie wygrywają, tylko ci, którzy potrafią zdobywać więcej goli.

   Amerykanki przegrały na własne życzenie. Dwukrotnie w zasadzie wypuszczały puchar z rąk. Zamiast spokojnie kontrolować grę i zabezpieczyć obronę, zagrały z tyłu tak nonszalancko, że sprezentowały Japonkom wyrównującą bramkę. Podobnie było w dogrywce. Po ponownym objęciu prowadzenia, w ich poczynania obronne wkradł się taki chaos, że omal same nie wbiły sobie bramki. Wyrównanie wisiało w powietrzu i stało się, Japonki strzeliły na 2:2, nie bez udziału Amerykanek, bo gol padł po rykoszecie.

   Przed serią jedenastek Amerykanki właściwie były na straconej pozycji. Psychicznie zupełnie się rozpadły. Tutaj moim zdaniem błąd popełniła też trener, ściągając w drugiej połowie dogrywki z boiska Megan Rapinoe. Z pewnością można taką decyzję wytłumaczyć zmęczeniem piłkarki, ale tak kluczowej zawodniczki nie powinno się ściągać z boiska na kilka minut przed końcem meczu. Kolejna rzecz, Rapinoe zawsze jako pierwsza wykonywała jedenastki, w tym elemencie gry była bardzo pewna, więc jej ewentualna bramka na początku konkursu rzutów karnych mogłaby obdudować psychicznie koleżanki. A tak stało się to, czego można było się spodziewać. Japonki z zimną krwią wykonały egzekucję na spanikowanych Amerykankach i sensacja stała się faktem.

   Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej Kobiet potwierdziły nieustannie rosnący poziom tej dyscypliny. Panie grają coraz lepiej, zdobywają piękne gole, pod względem technicznym i taktycznym również prezentują się bardzo dobrze. Nie jednej z tych pań nasi polscy kopacze mogliby pozazdrościć umiejętności. Weźmy taką Wambach. Jej gra głową to coś niesamowitego. Dzisiaj w naszej reprezentacji mężczyzn nie ma żadnego piłkarza, który choć w połowie potrafiłby tak grać głową.

   Na koniec nie sposób wyrazić opinii o kobiecej piłce nożnej w Polsce. Niestety pod tym względem jesteśmy daleko w tyle. Jeszcze do niedawna piłka nożna kobiet związana była z ośrodkami więziennymi i szeroko pojętą resocjalizacją. Ostatnimi laty co prawda coś się ruszyło, ale bez wydatnej pomocy związku piłkarskiego nie ma co liczyć na rozwój tej dyscypliny. A PZPN zamiast finansowo wspierać szkolenie młodzieży, woli wypłacać astronomiczne pensje swoim dygnitarzom. Kluby z niższych lig muszą dopłacać do drużyn młodzieżowych, na szkolenie nie dostają złotówki, jest tylko wymóg posiadania po kilka drużyn młodzieżowych i na tym kończy się rola związku. Potem klub wszystko robi z własnego budżetu, za swoje szkoli, wyposaża, opłaca transport, zgłasza i rejestruje zawodników, opłaca sędziów. Taka jest polska rzeczywistość, więc trudno się dziwić, że polska piłka nożna, tak męska, jak i kobieca, jest 100 lat za Murzynami.

Rodimus
O mnie Rodimus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości