Słucham sobie radia, za pośrednictwem komputera co zwalnia mnie z opłacania haraczu za posiadania odbiornika a więc słucham sobie tak trochę na krzywy ryj, ale ważniejsze jest to co słyszę. A słyszę cuda prawdziwe.
Najciekawsze jest takie oto stwierdzenie:
Za korzystanie z samochodu w sposób niezgodny z przeznaczeniem policjanci ukarali kierowcę mandatem w wysokości 200 złotych.
Ja się pytam skąd policjant wiedział że właściciel Fiata Uno nie kupił owego automobilu z przeznaczeniem również do transportu koni. Przecież właściciel wie lepiej w jakim celu kupuje samochód. Ja osobiście przeznaczyłbym fiata co najwyżej na kwietnik, gdyby nie był tak paskudny. Dlatego w związku z wyglądem, niezawodnością i walorami trakcyjnymi przeznaczyłbym Fiata na paśnik dla rdzy. Tego ustawa pewnie też nie przewiduje.
Oczywiście zaraz mi tu jakiś formalista - totalitarysta powie że policjant wie to z ustawy. Tylko czy naprawdę pisanie ustaw określających do czego ludzie, których wyobraźnia i pomysłowość są przecież ograniczone tylko sprawnością szarych komórek jest zgodne z przeznaczeniem mózgu. To właściciel powinien decydować do czego przeznaczy swój nabytek a państwo ( jeśli już takie okropieństwo musi istnieć) niech interweniuje gdy wyrządza krzywdę innemu.
Proponuję zatem ukarać autora ustawy/rozporządzenia mandatem 20 000 zł za wykorzystanie mózgu niezgodnie z przeznaczeniem.
Może to odpracować po godzinach przy prostych pracach fizycznych, co będzie odpowiednim wykorzystaniem jego potencjału intelektualnego.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)