25 obserwujących
125 notek
71k odsłon
  108   0

Niesłomiany ogień, czyli wizytówka

Fire show must go on! :-)
Fire show must go on! :-)

 
Zastanawiam się czasem, jak to jest, że co roku, mimo naturalnej wymiany składu, poziom naszej, Ośrodkowej grupy żonglerów ogniem się nie tylko nie obniża, ale systematycznie podnosi?

Do znanych już widzom układów dochodzą nowe, trudniejsze, jak te zaprezentowane na tegorocznej edycji naszego Festiwalu, gdy po raz pierwszy oglądaliśmy żonglowanie  płonącymi pochodniami w wykonaniu dwóch stojących  naprzeciwko siebie chłopaków, którzy sobie te pochodnie ot tak, wzajemnie podrzucali, jakby były one zwykłymi, plastykowymi maczugami.


od początku do 2:03 rzucanie pochodniami


Znana już naszym Czytelnikom Pani Ania, która kilka lat temu wprowadziła do Różanegostoku zajęcia ze sztuki cyrkowej, tłumaczy mi, że owszem, w ciemnościach widać płonący koniec pochodni, ale już ten drugi, niepłonący jej koniec łapie się raczej na wyczucie, bo go zwyczajnie... prawie nie widać.

No cóż, tajemnica tego różanostockiego fenomenu tkwi moim zdaniem w wytrwałości:

i tej trenera (trenerki raczej)  i (użyjmy terminologii sportowej) – zawodników.

No bo proszę sobie wyobrazić frustrację trenera, któremu ze składu wytransferują co roku kilku zawodników, w tym liderów?  Który by taką zamianę pracy normalnej w syzyfową by wytrzymał?

Pewnie mało który.

U nas to cykliczne wytransferowanie jest naturalną koleją rzeczy: wiąże się z zakończeniem przez chłopców nauki w naszych szkołach, często z usamodzielnieniem, uzyskaniem zawodu czy po prostu pełnoletności.

I dlatego trenerka może tylko albo siąść i płakać – albo nie siadać, nie płakać, tylko  zacząć wszystko, kolejny raz, od początku.

Nie muszę dodawać, że nasza trenerka nie siada i nie płacze.

Bo kształtowanie poprzez treningi u naszych urwisów wytrwałości, systematyczniejsi, cierpliwości, odpowiedzialności, odwagi wreszcie, to dla trenera, który jednocześnie jest pedagogiem źródło najprawdziwszej satysfakcji.

Jak w klasycznych dyscyplinach sportowych, w żonglerce podstawowe znaczenie ma oko trenera, które wyłapuje spośród ćwiczących (a do żonglerki i w ogóle do sztuki cyrkowej garnie się wielu chłopaków) tych najbardziej utalentowanych, którzy najszybciej opanowują najtrudniejsze nawet ćwiczenia i mogą pełnić role liderów zespołu, ku wspólnemu pożytkowi wszystkich tego zespołu członków.

A potem to już nie pozostaje nic innego jak ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć, a jak się już tak (młody) człowiek naćwiczy – to występować, występować i występować, co jest dla naszych, spragnionych nawet bardziej niż każdy inny nastolatek uznania i podziwu chłopców bardzo, bardzo przyjemne.

Tegoroczny fireshow był zdecydowanie najefektowniejszy, a mam przecież porównanie z występami na przestrzeni kilku ostatnich lat.

Luk w składzie żadnych nie było widać, a postęp w poziomie prezentowanym przez nasz „zespół reprezentacyjny” – i owszem.

Zupełną sensacją był wspólny występ naszych żonglerów z dziewczętami z niedalekiego Krypna.


Od 0:52 Fireshow


Dziewczęta nie są z żadnego ośrodka wychowawczego, są z tzw. normalnych domów, a że choć wysportowane, w żonglerce ogniem są od naszych chłopców mniej zaawansowane, nic dziwnego, że nasi wychowankowie pełnią w tym projekcie rolę wiodącą.

Takie zetknięcie się dwóch światów nie jest niczym innym, niż najlepiej pojętą integracją, opartą nie na przymusie, a na wspólnej pasji.

To był pierwszy taki, koedukacyjny fireshow na naszym Festiwalu i zapewne nieostatni, tym bardziej, że u nas żonglerki uczą chłopców dwie drobne kobiety:

bo od 2 lat, oprócz Pani Ani pracuje u nas jej koleżanka z grupy tancerzy ognia Czupakapbra, Pani Wiola, a w fireshow obie panie dały popis tego, co się nazywa  klasą mistrzowską, bo obie są zawodowcami w najlepszym tego słowa znaczeniu.

I pomyśleć, że to wszystko odbywa się u nas beż żadnych parytetów i innych tego typu wynalazków.

Zobacz galerię zdjęć:

Już 9 edycja naszego Festiwalu Różanystok bazylika o zachodzie Różanystok bazylika przez jaśminy widziana Różanystok bazylika w słońcu +5 zdjęć +6 zdjęć
Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości