Radio Maryja jest nadal najpopularniejszą katolicką stacją radiową w Polsce. Przeciętnie codziennie słucha jej około miliona osób. Rozgłośnia z Torunia zajmuje także wysoki piąte miejsce w ogólnopolskim rankingu słuchalności. Do sukcesów RM należy także to, że w ostatnim roku zyskała ona słuchaczy.
Badania słuchalności przeprowadził Instytut Millward Brown SMG/KRC. Twierdzenie, że jest to rozgłośnia dla ludzi starszych jest tylko częścią prawdy. Faktem jest, że dużą część odbiorców stanowią osoby między 60. a 75. rokiem życia, ale jest ich niespełna połowa bo 48,26 proc.. Jednak trzeba zauważyć, że więcej niż co trzeci odbiorca (36,04 proc.) jest w wieku 40-49 lat.
Jedynie w Warszawie stosunkowo krótko dominowało wśród rozgłośni katolickich Radio Warszawa, stacja diecezji warszawsko-praskiej. Jak poinformowała agencja ekai Radio Maryja powróciło na pierwsze miejsce. Słucha go w stolicy 2,14 proc. odbiorców. Rok wcześniej w tym okresie było to 1,47 proc. Podobnie jest w innych miastach w Polsce.
Podoba się nam to, czy nie, rozgłośnia z Torunia jest najczęściej słuchanym radiem katolickim w naszym kraju. Głębsza analiza przyczyn tego zjawiska przekracza jednak skromną formułę tego bloga. Powszechnie wiadomo jednak, że inne rozgłośnie katolicki zmagają się z problemami finansowymi. Dlaczego przez ostatnich kilkanaście lat nie udało się stworzyć alternatywnej rozgłośni dla katolików w Polsce? Widocznie zabrakło determinacji.
Brakuje także osobowości, która podobnie jak o. Tadeusz Rydzyk obdarzona byłaby charyzmą i wykazywała upór w dążeniu do założonego sobie celu. Inna sprawa to profil radiosłuchacza. Odnoszę wrażenie, że rozgłośnie katolickie nie dbały wystarczająco o patriotyczny profil radia, unikając tematyki bieżących problemów społecznych i politycznych, które dotyczą naszego kraju. Tymczasem szczególnie teraz brakuje mediów punktujących władzę „patrząc rządzącym na ręce”.
Z punktu widzenia osoby, która słucha katolickich rozgłośni (Radia Warszawa i Radia Maryja) muszę przyznać, że brakuje mi także pogłębienia tematyki teologicznej i biblijnej. Spojrzenia szerszego, któremu nie obce są spory współczesnej nauki. Zdaję sobie jednak sprawę, że idealnego radia nigdy nie będzie. Chodzi jednak o to, by słuchacz nie zostawał sam, ale by miał rozgłośnię która podobnie jak on żyje problemami ludzi wierzących.


Komentarze
Pokaż komentarze