Na początek fragment obietnic Pana Jezusa objawionych siostrze Faustynie. „Ludzkość nie znajdzie ukojenia, dopóki nie zwróci się z ufnością do Miłosierdzia Bożego. Nim przyjdę, jako sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król Miłosierdzia, aby nikt się nie wymawiał w dniu sądu, który się powoli zbliża”.
Mam nadzieję, że nie wystraszyłem Państwa słowami objawionymi przez Pana Jezusa św. Faustynie Kowalskiej. Mimo, że przestrzegają przed dniem sądu, zawierają przecież wezwanie do pojednania się z Bogiem miłosiernym. Powodem dla którego przypominam dobrze znane słowa Pana Jezusa jest rozpoczynający się na początku października II Światowy Apostolski Kongres Miłosierdzia w Krakowie.
Według zapewnień organizatorów najprawdopodobniej weźmie w nim udział kilka tysięcy czcicieli Bożego Miłosierdzia ze wszystkich kontynentów. Nadzieję, że będzie to wydarzenie, w które zaangażuje się cała Polska, wyraził kard. Stanisław Dziwisz. Według agencji ekai zamiarem organizatorów, jest to, by był to czas odczytywania orędzia miłosierdzia w kontekście „nowej ewangelizacji” i szukania nowych metod dawania świadectwa o Bogu miłosierdzia przed światem.
Tym mniej zorientowanym przypomnę, że sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach to światowe centrum kultu Bożego Miłosierdzia. Jest ono ściśle związane z osobą św. s. Faustyny Kowalskiej, której Chrystus objawił orędzie o Bożym Miłosierdziu dla całego świata.
Objawień s. Faustyny nie sposób nie wiązać z zapowiedziami czasów ostatecznych, choć przecież pewnie nikt nie chce straszyć nikogo końcem świata. W pewien sposób każdy z nas przeżywa taki szczególny czas w swoim życiu, czas przygotowania się na ostateczne spotkanie z Bogiem. W ocenie wielu współczesnych mistyków również ludzkość, jeśli nie zwróci się do Boga przez taki „specjalny” czas będzie przejść musiała. Pozostaje nam jedynie ufność w Boże miłosierdzie i różaniec.


Komentarze
Pokaż komentarze