We Francji żyje więcej praktykujących muzułmanów niż praktykujących katolików wynika z aktualnych danych statystycznych . Na dodatek w ostatniej dekadzie w kraju tym wybudowano 150 meczetów, podczas gdy katolickich kościołów tylko 20. W tym samym czasie zamknięto aż 60 kościołów, niektóre z nich zamieniając na meczety.
Te zatrważające z punktu widzenia praktykującego katolika dane opublikował Hudson Institut w Nowym Jorku. Okazuje się, że z około 40 mln Francuzów deklarujących się jako katolicy (64 proc. mieszkańców kraju) swoją wiarę praktykuje regularnie mniej niż 2 mln (4,5 proc. katolików). Podczas gdy z 4,5 mln żyjących we Francji muzułmanów praktykuje swoją religię 2,5 mln, czyli około 55 proc. wyznawców Allaha.
Dane te jeszcze raz uwidoczniły, że głównym problemem francuskiego społeczeństwa jest daleko postępująca laicyzacja i ateizacja. Mimo, być może, sentymentalnych deklaracji o przynależności do Kościoła katolickiego, zaledwie znikomy ułamek Francuzów uczestniczy regularnie w niedzielnej mszy świętej czy sprawowanych uroczystościach.
Zatrważającym zjawiskiem, które urasta do symbolu obecnych czasów, jest zamykanie kościołów. Pół biedy jeśli w tych kościołach będą modlić się muzułmanie. Znacznie gorzej, tak jak to ma miejsce w innych krajach, jeśli umieści się tam tzw. nocny klub czy dyskotekę. Dla mnie jest to zwykła ohyda spustoszenia w miejscu świętym.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)