Może jeszcze jeszcze nie w Polsce, ale sądząc po „pluralizmie” w mediach być może już niedługo także u nas. Sprawa dotyczy Brytyjczyków, którzy „mieli czelność” zamanifestować swoją wiarę, przez noszenie na ubraniu małych krzyżyków, bądź nie obsłużyli par homoseksualnych w urzędzie stanu cywilnego.
Wszystkim zatroskanym o neutralność światopoglądową państwa spieszę poinformować, że wyznawcy islamu, bądź innych religii swobodnie mogą nosić własne stroje religijne i żaden pracodawca ich nie skarży. Tak więc chrześcijanom odmawia się praw, z których swobodnie korzystają inne religie.
Na wydarzenia te zareagował episkopat Anglii i Walii. Przeanalizował on cztery przypadki wyznawców Chrystusa, którzy ze względu na swą wiarę zostali zwolnieni z pracy. W dwóch z nich chodziło o noszenie na ubraniu małych krzyżyków, w dwóch kolejnych – o nieobsłużenie par homoseksualnych w urzędzie stanu cywilnego oraz u seksuologa. We wszystkich czterech przypadkach sąd stanął po stronie pracodawcy.
Episkopat przypomniał, że wolność obywatela jest podstawą demokracji. Można ją ograniczać, ale jedynie gdy jest to konieczne dla zachowania porządku publicznego, a nie wtedy, kiedy życzą sobie tego władze. We wszystkich wspomnianych przypadkach pracodawcy i państwo zastosowali przepisy w sposób nieadekwatny do sytuacji – stwierdzili biskupi cytowani przez Radio Watykańskie.


Komentarze
Pokaż komentarze