Zaostrza się przemoc wobec chrześcijan w Egipcie. Kilka dni temu z rąk sił bezpieczeństwa zginęło tam 25 Koptów. Siły wojskowe wydają się świadomie rozgrywać napięcia społeczne w Egipcie. Ofiarą padają miejscowi chrześcijanie. O położenie kresu przemocy wobec Koptów zaapelował m. in. Benedykt XVI.
Apel w sprawie krwawych zajść w Kairze wystosował także przewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE), kard. Péter Erdő. Wyraził on bliskość mieszkańcom Egiptu, a zwłaszcza Koptom, dotkniętym przemocą. Godzi ona w pokój, zgodę między wyznawcami różnych religii, wolność i godność człowieka. „Wzywamy rządy krajów europejskich, by stanęły w obronie tych wszystkich, którzy jako chrześcijanie są atakowani z powodu swej przynależności religijnej, etnicznej czy społecznej” – napisał szef rady episkopatów naszego kontynentu.
Wyrazy współczucia rodzinom ofiar stłumienia demonstracji w Kairze złożył też patriarcha Szenuda III. Przemawiając do swych wiernych, zwierzchnik Koptów podkreślił, że demonstranci byli bezbronni i manifestowali pokojowo, zgodnie z zasadami religii chrześcijańskiej. Zaprzeczył, jakoby mieli broń i użyli jej przeciw żołnierzom. Kościół koptyjski ogłosi trzydniowy post i modlitwy za zamordowanych oraz o pokój w Egipcie.
Na temat sytuacji w Egipcie wypowiedział się Benedykt XVI. Przemawiając na audiencji ogólnej, Papież zaapelował o pokój, sprawiedliwość i poszanowanie praw wszystkich obywateli. Apeluję do wiernych o modlitwę, aby społeczeństwo to mogło się cieszyć prawdziwym pokojem, opartym na sprawiedliwości, poszanowaniu wolności i godności każdego obywatela. Popieram też starania egipskich władz politycznych i religijnych na rzecz społeczeństwa, w którym będą respektowane prawa człowieka w odniesieniu do wszystkich, a szczególnie mniejszości”.
Niestety tragiczne wydarzenia w Egipcie są systematycznie przemilczane zarówno przez światowe jak i polskie media. Krwawy dramat chrześcijan najwyraźniej psuje dobre samopoczucie przywódców europejskich. Nie przeszkadza także w dbaniu o własne interesy polityczne czy gospodarcze w tej części świata. Miejscowi chrześcijanie, ponieważ stanowią mniejszość, która nie ma bezpośredniego wpływu na władze, pozostawieni są sami sobie.


Komentarze
Pokaż komentarze