Zamiast promować takie wartości jak: patriotyzm, godność bycia Polakiem czy miłość do ojczyzny, wiele instytucji i środowisk, w tym znaczna część elit intelektualnych, wręcz do takiej postawy zniechęca – mówił prof. Jan Żaryn, na konferencji „Kościół w społeczeństwie kryzysów”.
Zdaniem Żaryna, przytaczanego przez agencję ekai, Kościół pozostaje jedynym, który walczy o to, by pamięć o tożsamości narodowej przetrwała i stanowiła podstawę życia następnego pokolenia. Prof. Jan Żaryn mówił także o kryzysie w postawach patriotycznych. Jego zdaniem, zamiast wzmacniać takie wartości jak godność bycia Polakiem czy miłość do ojczyzny, wiele instytucji i środowisk wręcz do takiej postawy zniechęca.
Według historyka w dużym stopniu do tego zjawiska przyczynia się w życiu społeczno-kulturalnym część polskich elit intelektualnych. – Chodzi o wyprodukowanie człowieka, który ma się swobodnie poruszać w wielkich strukturach ekonomicznych, a patriotyzm jest tu rozumiany jako element ograniczający – tłumaczył.
Jak informuje agencja ekai, Żaryn skrytykował m. in. zapowiedź wprowadzania nowych podstaw programowych do szkół gimnazjalnych i średnich, wedle których obowiązek nauczania historii kończy się na pierwszej klasie liceum. To spowoduje, że młodzi ludzie zakończą poznawanie historii Polski w wieku 15 lat, a ich wiedza o współczesnych dziejach kraju, w tym ostatniego dwudziestolecia, będzie znikoma.
Jak twierdzi ekai, Historyk uznał też za niemożliwe opracowanie ponadnarodowych podręczników do historii, co jest praktykowane w kilku krajach Unii Europejskiej. Jak argumentował, publikacje takie zawsze powstają według określonej matrycy, którą nazwał „szablonem zwycięskiej narracji narodowej” i zawsze są krzywdzące dla jednej ze stron. W przypadku kontrowersyjnego projektu polsko-niemieckiego podręcznika do historii przeważać mają kryteria oceny XX w. widziane oczami historyków niemieckich.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)