Dziś chciałem Państwu polecić najnowszy dokument Macieja Bodasińskiego i Lecha Dokowicza, pt. „Ja Jestem”. Film opowiada o cudzie obecności Jezusa Chrystusa w Eucharystii. Zdjęcia do niego zostały wykonane na całym świecie, także w znanej z cudu eucharystycznego Sokółce. Muzykę, podobnie jak do filmu o Janie Pawle II pt. - „Szukałem Was” skomponował Michał Lorenc. Dokument opowiada o tym w jaki sposób niewielki płatek chleba zmienia rzeczywistość oraz ludzkie serca.
– To nasz najważniejszy film. Jezus chce być Bogiem z nami, a nie zamkniętym więźniem tabernakulum. Wystarczy – odczuliśmy to bardzo mocno w czasie realizacji filmu – otworzyć Jezusowi drzwi kościoła. Wszędzie tam, gdzie wypuścimy Go na ulice, dokonuje się rewolucja – opowiadają twórcy filmu. Producentem dokumentu jest „Gość Niedzielny”, z którego najnowszym wydaniem będzie on dołączony. Jak reklamuje go tygodnik - „Ten film rzuca na kolana. Przed Najświętszym Sakramentem”.
Jedną z osób, których świadectwo przytoczono w filmie jest Catalina Rivas, mająca objawienia mistyczka żyjąca w boliwijskim mieście Cochabamba. Napisała ona książki o Eucharystii i o Męce Pańskiej, które uzyskały aprobatę miejscowego biskupa. Wśród wypowiedzi skierowanych przez Jezusa do Cataliny znajdują się takie jak ta: „Ja jestem żebrakiem miłości. Żebrzę o miłość, potrzebuję, byście Mi powiedzieli, że mnie kochacie, potrzebuję waszej miłości!”
W jednym z prasowych wywiadów autorzy, odpowiadając na pytanie o reakcję widzów po projekcji filmu, powiedzieli: Przeważnie najpierw jest głęboka cisza, a potem gromkie brawa. Często były też łzy i słowa w stylu: Po tym filmie chce się natychmiast pójść na Mszę świętą.


Komentarze
Pokaż komentarze