rozum rozum
103
BLOG

Obowiązek udzielania wywiadów - @Szef Salonu24

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 15


Redaktor Igor Janke w swym wpisie postawił premierowi Donaldowi Tuskowi zarzut nierównego traktowania mediów, a konkretnie prasy. Dowodem na owy zarzut ma być nieudzielenie przez premiera wywiadu dla Rzeczpospolitej, co ma oczywiście świadczyć o bojkotowaniu tego dziennika.

Generalnie stoję na stanowisku, iż premier czy inny polityk powinien udzielać wywiadów wszystkim znaczącym mediom, a faworyzowanie któregokolwiek nie należy do dobrego zwyczaju. Słowo dane powinno być zawsze dotrzymane, a w szczególności dane publicznie. Jednakowoż, ów dobry zwyczaj nie może być traktowany jako bezwzględnie obligatoryjny. Oczywiście, co podkreślam, nie jest w dobrym tonie bojkotować medium, które jest nastawione mniej entuzjastycznie do określonej opcji politycznej ale też nie można takiego zachowania równoważyć z ograniczaniem dostępu do informacji o działaniu rządu i reszty aparatu administracji publicznej.

Redaktor Janke wspomniał, iż Rzeczpospolita to jeden z trzech najpoważniejszych dzienników w kraju, ponadto Skarb Państwa jest właścicielem jej 49 procent akcji. Rozumiem, iż z tych powodów premier tym bardziej powinien udzielić wywiadu. Moim zdaniem powyższa argumentacja nie jest spójna, ponieważ prowadzi do niebezpiecznych konstatacji. Po pierwsze, znaczy to, iż każdy polityk z którym Rzeczpospolita przeprowadza wywiad nie ma prawa nie udzielić jej wywiadu, ponieważ jest jednym z najpowabniejszych dzienników. Po drugie, rozumiem, iż dzienniki mniej poczytne i mniej poważne, mają ustawić się w kolejce i czekać cierpliwie, kiedy nadejdzie ich czas. Po trzecie, nie powinno mieć żadnego znaczenia czy Skarb Państwa posiada 49 procent akcji czy1, czy – jak powinno być – w ogóle.

Sprawa kolejna, słowo „bojkot”. Od pewnego czasu to słowo robi karierę, zarówno w polityce międzynarodowej jak i w Salonie24. Utożsamianie nieudzielania wywiadu z bojkotem gazety jest – jak mawiał klasyk – wielkim semantycznym nadużyciem. W moim przekonaniu o bojkocie można by mówić w sytuacji, w której premier nie tylko nie udzielałby wywiadów, ale nie odpowiadałby również na pytania dziennikarzy tej gazety na konferencjach prasowych.

Kwestia kolejna, to czy premierowi można wybierać dziennikarzy z którymi będzie rozmawiał. Co do zasady zgadzam się z redaktorem Janke, iż to redakcja wskazuje prowadzących wywiad. Tym niemniej mam pytanie, czy nie zdarzyło się u pana w redakcji sytuacja, kiedy jednak z pana kolegów powiedział: - słuchaj Igor weź ten wywiad za mnie, ja tego faceta (polityka) po prostu nie trawię. Czy premierowi wypada w ogóle pomyśleć analogicznie i czy te myśli w ogóle może artykułować głośno? Czy premier mógł pomyśleć (hipotetycznie czysto i innej sytuacji): tylko nie Paliwoda, tylko nie Paliwoda, oby przyszedł Sakiewicz. Czy taką myśl mógłby zmaterializować i wysłać do właściwej redakcji? Ponadto czy znane panu podobne przykłady, kiedy polityk wskazywał dziennikarzy z waszej gazety, z którymi chciałby rozmawiać i czy znane są panu sytuacje, kiedy to premier wskazywał dziennikarzy z innej gazety, telewizji z którymi rozmawiać na pewno nie będzie?

Podkreślić pragnę, iż generalnie podzielam stanowisko pana redaktora, ale nadawanie określonym sytuacją rangi symbolu, który ma nam wszystkim ukazać jakąś wstrząsająca prawdę o człowieku, powinno być jednak ostrożne i proporcjonalne.

Na koniec gratuluję rosnących słupków sprzedaży, w czym jest i mój drobny udział.
rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka