0 obserwujących
34 notki
8676 odsłon
46 odsłon

Seks, czyli o tym, co interesuje każdego

Wykop Skomentuj5
„Chcę się z tobą kochać" - powiedział. „A może innym razem" - odpowiedziała zmieszana. Myślała, że robi dobrze. Koleżanki w szkole nie mogły uwierzyć w to, że odmówiła. „Chyba zwariowałaś" - mówiły.

W opinii publicznej panuje pewien stereotyp młodego człowieka wyzutego z wartości, którego myśli krążą wyłącznie wokół seksu i innych używek. I ma to pewne potwierdzenie w życiu. Młodzież coraz częściej nie dostrzega wartości w cnocie. Wydaje jej się, że jest to raczej zbędny balast, którego najlepiej szybko się pozbyć.

Cała ta zabawa działa na zasadzie krzywego koła. Skoro robią to koledzy to, czemu ja mam nie spróbować? A jeżeli w wieku kilkunastu lat jeszcze nie miała inicjacji seksualnej, to wcale nie czuje z tego powodu radości. Jest to, w jej mniemaniu, znak małej atrakcyjności..

Chroniczny brak wyobraźni

Beata ma zaledwie 16 lat. Szczupła, kręcone blond włosy. Ma na sobie bluzę z kapturem i dżinsy. Jest matką siedmiomiesięcznej Ani. Beata wychowała się w domu pozbawionym ciepła rodzicielskich uczuć. Szczególnie nie mogła znaleźć wspólnego języka ze swoim ojcem. Czuła się odrzucona: „Z jego strony mogłam liczyć jedynie na krzyk i wyzwiska" - opowiada poruszona. Jak w typowym domu z autorytetem ojca nie mogła liczyć na pomoc matki.

W tym czasie jedynego schronienia mogła szukać u swojego chłopaka. Był to Adam, starszy o kilka lat. Gdy zbliżała się pierwsza rocznica ich związku Adam powiedział: „Najwyższy czas abyśmy spróbowali. To nam tylko pomoże". Nie wiedziała, co odpowiedzieć. Długo nie chciała o tym rozmawiać. Bała się konsekwencji, ale kochała swojego chłopaka i za nic nie chciała go stracić. Zaledwie dwa tygodnie później zaczęła się niepokoić. Spóźniał się jej okres.

Beata długo ukrywała swoją ciążę przed rodzicami. Wciąż liczyła na swojego chłopaka. „Nie ma problemu, jakoś sobie poradzimy" - powiedział. Od tamtej pory więcej się nie pokazał. Gdy rodzice dowiedzieli się o całej sytuacji, nawet nie próbowali z nią rozmawiać. „Kazali mi spakować rzeczy i się wynosić" - mówi.

Teraz mieszka u babci. Dzięki pomocy ze strony Domu Samotnej Matki i nauczycieli kontynuuje naukę. Ma zamiar skończyć studia i zapewnić lepsze życie swojej córce.

Seksualne niewychowanie

Jednak, skąd takie podejście, tyle niedorzecznych myśli i poglądów u młodych? W takim wieku to szkoła jest głównym twórcą światopoglądu. I nikogo to nie powinno zastanawiać, skoro na lekcji już dzieci zaczynają rozmawiać o seksie. Oczywiście nie między sobą, a z nauczycielem.

Edukacja seksualna, która nie jest niczym nowym w systemie nauczania jest właśnie zwykłą pogadanką na temat seksu. I to takie zajęcia już na początku uczą traktować kontakt fizyczny wyłącznie instrumentalnie. Wyniki badań mogą odpowiedzieć na pytanie czy takie zajęcia uczą wartości, czy raczej zachęcają do uprawiania seksu.

CBOS przeprowadził badania dotyczące młodzieży, a zwłaszcza jej zachowań seksualnych. Wyniki potwierdzają tezę o obniżaniu się wieku pierwszych doświadczeń seksualnych. Wśród uczniów w wieku 15-19 lat 25% dziewczyn i 35% chłopców ma „to" już za sobą. A już w wieku 19 lat kontaktów seksualnych doświadczyło ponad połowa dziewczyn i ponad 60% chłopców.

Igraszki pod kocem

Iwona ma 17 lat. Jednak nie wygląda na swój wiek, co jej się nie podoba. Zazwyczaj jest oceniana na trzy lata starszą. Tak samo mówi jej chłopak, choć jemu to akurat odpowiada. Ma na imię Robert i też ma 17 lat. Wysoki brunet, dziewczyny mówią o nim „ciacho". Chodzą z Iwoną do tej samej szkoły. Mają wspólnych znajomych, wspólne miejsca i podobne zainteresowania.

Pewnie dlatego rodzice Iwony nie bali się o swoją córkę. Mogła wychodzić na imprezy, ale wyłącznie pod opieką Roberta. Kiedy rodzice długo nie wracali z pracy, a jej siostra, z którą mieszka w pokoju była jeszcze na uczelni, zazwyczaj przesiadywali u niej. Mieli wtedy siebie na wyłączność.

Podczas jednego z takich spotkań wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Mieli obejrzeć wspólnie film. Jak zawsze położyli się przytuleni przykryci kocem. Spojrzał na nią i pocałował mocno. „Chcę się z tobą kochać, zrób to dla mnie" - powiedział nagle. Z wrażenia, albo ze strachu nie wiedziała, co powiedzieć. „A może nie dzisiaj" - odpowiedziała wymijająco.

Nie mogła uwierzyć, że byłby w stanie jej to zrobić. Poczuła do niego wstręt. Iwona wstała i wyszła do drugiego pokoju nie spoglądając w jego stronę. „Idź już" - powiedziała. Robert próbował się bronić: „Ale przecież cię kocham". Nie chciała tego słuchać. Wieczorem napisała do niego esemesa: „Chyba nawet nie wiesz, jak bardzo mnie zraniłeś. Nie chcę się z tobą spotykać".

Koleżanki nie mogły uwierzyć w to, że odmówiła i, co ciekawe, nie rozumiały jej argumentów. „Chyba zwariowałaś" - mówiły. O całej historii opowiedziała rodzicom. Pochwalili jej decyzję. Bardzo dziwi ją reakcja koleżanek: „Może gdyby nie rodzice faktycznie zaczęłabym zastanawiać się czy dobrze zrobiłam" - mówi.

Powrót do truizmów

„Edukacja seksualna powinna uczyć wartości, zasad moralnych i odpowiednich relacji z drugim człowiekiem" - mówi Janina Michalska, pedagog. Jednak to rodzina odgrywa najważniejszą rolę w rozwoju młodego człowieka. Dobry kontakt rodzinny to najlepszy sposób na odpowiedni rozwój, a dodatkowo pewna ochrona przed niekonsekwencją.

Młody człowiek, który znajduje w domu ciepło i zrozumienie, o wiele później rozpoczyna swoje życie seksualne. Dlatego podstawowym warunkiem wychowania seksualnego są właściwe relacje emocjonalne rodziców z dziećmi

 

Tomasz Zdunek

Rubikkon
Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale