George Friedman ze Stratfor napisał swoją analizę Polski (angielski tekst znajduje się tutaj, rosyjski - tutaj, gdzie znaleźć po polsku niestety nie wiem, ale można zapytać Googla).
Jest w nim trochę mitów, ale są też trafne tezy, z którymi się zgadzam.
1. Istotą niepodległości jest kontrola nad pieniędzmi obywateli
Czyli to, jakie są podatki, jakie są wydatki - ile zabieramy dochodu kupcom, jak hojnie opłacamy wojsko (i jak dużo go mamy), szkolnictwo, itp. Ludzie nie do końca rozumieją konsekwencje delegowania niektórych tych decyzji rządóm krajów, z którymi ma się historyczne zatargi.
2. Ani Rosjanie, ani Niemcy nie są źli, ale krzywda nie zawsze bywa zamierzoną.
Czyli, gospodarcze interesy tych dwóch krajów mogą czysto mechanicznie zaszkodzić Polskę - właściwie, jej interesom i biznesom z nią związanym. To jest tak samo obiektywne i tak samo bezemocjonalne jak fakt, że powódź może zniszczyć miasto. Taką ewentualność naleźy uwzględniać w prowadzonej przez siebie polityce (gospodarczej również).
3. UE jest za młoda, by uznać ją za trwałą przemianę Europy w pokojową wspólnotę.
W Europie wciąż jest za dużo partykularnych interesów, a ostatnio integracja europejska nie przyspiesza. Możliwe, że skończy się to wielkim fiaskiem i powrotem do gospodarczo-wojskowej (czyt. wojennej) rywalizacji. Lepiej nie zakładać, że wokół są sami mili i dobrzy przyjaciele.
Moja opinia o tym wszystkim (jakoże jestem Rosjaninem, to poniekąd ze strony):
analiza Friedmana - zamierzonie lub też nie - ma na celu jeszcze bardziej podzielić Europę. Ale się zgodzę: Polska i mi również wydaje się być zbyt ufna wobec swoich europejskich partnerów - tych politycznych i tych gospodarczych. Drzwi się zamyka na klucz nawet jak się mieszka w doborowym towarzystwie na strzeżonym osiedlu.I nie chodzi mi o izolację Polski - na nią Polski po prostu nie stać, bo ani samowystarczalną, ani wyspą nie jest - tylko o zdrowy rozsądek i pilnowanie własnych interesów.
Możliwe, że Kaczyński (który wbrew medialnemu wizerunkowi jest dosyć racjonalną osobą, niezmiernie daleką od zwolenników teorii spiskowych na tym salonie) byłby obecnie lepszą opcją dla Polski - przynajmniej na ten okres osłabienia Unii Europejskiej (by to osłabienie nie odbyło się waszym kosztem).



Komentarze
Pokaż komentarze (1)