Rybitzky Rybitzky
31
BLOG

Dwaj kumple

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 7
- Le-leszku, nieste-tety musisz odejść. Wi-idziałem ten film i Ew-wa też.

- Jaki-i-i film, na litość boską-ą?

- „Trze-ech kumpli". No-o nie udawaj głu-upiego!

- Ach ten. Ale-e chyba nie-e-e wierzysz w tą durną teorię, że-e-e przyczyniłem się do-o śmierci Staszka-a.

- Mnie-e to, pr-r-rawdę mówiąc, wszystko-o jedno. Ale-e ten film je-est niestety bardzo przekonujący. Nie mo-ożemy cię dłużej trzy-ymać. Przykro mi, zro-obiłem co mogłem.

- Adaś, kurwa-a-a na litość boską-ą!

- Mo-ogłeś ku-kurwa nie kłamać ta-ak bezczelnie tym dziennika-arkom. Ewa-a była w szoku-u, że tak się im p-podłożyłeś.

- Nie-e-e wiedziałem, że mają ukry-ytą kamerę.

- To ty-ym bardziej dziwne. P-po co opowiadałeś i-im takie prymitywne kła-amstwa?

- Doskonałe-e pytanie.

- Im te-eż tak gadałe-eś. Co to w-w ogóle znaczy te two-oje „doskonałe pytanie"?

- Coś musiałem-em mówić, jak nie chciałem opowia-adać.

- A-ale przecież ty-y i tak nie powiedziałeś s-słowa prawdy. Więc p-po co robiłeś z siebie ost-atanią świnię, i t-to jeszcze głu-upią?

- Doskonałe pytanie-e-e.

- Eh, Le-eszek, gdzie ja-a drugą taką szmatę zna-ajdę...?

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka