- O tak, zróbmy to!
- Mamy dużo pomysłów, które wspólnym wysiłkiem na pewno zrealizujemy.
- Ja już namalowałem logo.
- Świetne!
- Bardzo fajne!
- Zabierajmy się więc do pracy...
- A kto będzie szefem?
- Stanowiska nie są ważne, najważniejsza jest Idea...
***
- Dzień dobry, przyprowadziłam dziś do nas Pana Redaktora. Wszyscy go znamy i lubimy. Posuńcie się trochę i zróbcie miejsce Panu Redaktorowi honorowe miejsce na kanapie.
- Ależ oczywiście!
- Witamy, Panie Redaktorze!
- Jakże się cieszymy!
- Witam! Również się cieszę, że trafiłem do tej ostatniej ostoi patriotyzmu. Wszystkich państwa bardzo szanuję... Robicie tu świetne rzeczy, a razem uczynimy jeszcze więcej. Tylko, oczywiście, bez tych kilku panów z brzegu kanapy, bo to kryptolewicowcy i zdrajcy...
- No co pan?
- Cicho, Pan Redaktor dobrze mówi!
- Ale... ale...
- Tak jest! Oni mi się od początku dziwni wydawali. Ja ich przeanalizowałam psychologicznie!
- Co...?!
- Fakt, źle im z oczu patrzy.
- Ale proszę państwa, spokojnie, może się jeszcze poprawią.
- Wątpię.
***
- Co, to, zdrajcy znowu tu przyszli?
- Mają klucze. I mówią, że nic złego nie zrobili.
- Jak to nie, przecież Pan Redaktor powiedział, że są źli.
- I to ma wystarczyć?!
- Patrzcie, jeszcze się wypierają!
- Spokój, drodzy państwo, spokój! Mieliśmy przecież takie ambitne plany, a jeszcze nic nie zaczęliśmy robić!
- Jak mamy robić, jak te lewackie sprzedawczyki przeszkadzają?
- My tu przecież tylko sobie siedzimy cicho z brzegu...
- I krzywo patrzycie! Tak nie prawicowo!
***
- A to co jest?
- Zdrajcy przynieśli swoja kanapę.
- Phi! Na tej ich kanapie nikt nie usiądzie. Nasza kanapa jest jedyną prawdziwą, uczciwą, patriotyczną kanapą.
- Tak jest!
- Precz z lewicowymi krypto-kanapami.
- Chyba krypto-lewicowymi kanapami?
- Właśnie!
- Kto chce siedzieć na naszej kanapie, niech się wpisze na listę.
- Przecież już na niej siedzimy.
- Ale musimy się dodatkowo zintegrować! Teraz nie możemy sobie pozwolić, by na naszej kanapie znów usiedli potencjalni zdrajcy.
- Zaraz, a gdzie oni idą?
- Stać, stać!
- Cholera, zamknęli drzwi.
- Ma ktoś drugie klucze?
- ...
***
Oczywiście tak było w latach dziewięćdziesiątych, bo teraz już, na szczęście, nie...


Komentarze
Pokaż komentarze (24)