Rybitzky Rybitzky
45
BLOG

Niech "Wyborcza" przeprosi za kłamstwa

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 29
Jeśli ktoś chce poczytać słowa zdrajcy, może to zrobić na stronie „Gazety Wyborczej". Jest tam zamieszczony tekst Elema, czyli, jak się okazuje - Lesława Maleszki. Opublikowano go długo po tym, gdy miał jakoby zostać odsunięty od pisania w „GW".

Można rzec: „Wyborcza" kłamała, kłamie i będzie kłamać. Maleszka był podwładnym Adama Michnika, mimo iż ten już w 1997 wiedział o jego wyjątkowo haniebnej przeszłości. W listopadzie 2001 urządzono pokazową szopkę, po której Maleszka mógł dalej pracować, aż do teraz. Nawet jednak w ostatnich dniach, gdy kapusia i płatnego zdrajcę w końcu zwolniono z „Gazety" jej redaktorzy kłamali dalej. Jarosław Kurski stale powtarzał, iż „praca Maleszki miała charakter socjalny i humanitarny" (cokolwiek by to nie znaczyło), niemal przysięgając, że Ketman u nich żadnych tekstów nie publikował.

Wojciech Orliński, zgodnie z przyjętą linią, także bagatelizował rolę Maleszki: Przyzwyczailiśmy się do tego, że od 2001 widzimy go jako przemykającego gdzieś boczkiem zgarbionego człowieczka, tyleż rozpaczliwie co bezskutecznie usiłującego złapać kontakt wzrokowy z kimś, kto mu powie „cześć".

Cóż, może Orliński nie mówił Maleszce „cześć", za to szefowie Agory mu płacili i zamawiali kolejne teksty. O czym to świadczy? Można rzec: o niczym. Przecież brak wszelkich zasad wśród tego środowiska to żadna niespodzianka.

Lecz pozostaje pytanie: co dalej? Jak wiadomo, nie jestem zwolennikiem bojkotu żadnych mediów, ale coraz bardziej jestem skłonny zrobić wyjątek dla gazety Ketmana. Nie widzę powodu, by milcząco godzić się na niemoralne postępki kogokolwiek - w tym i dziennikarzy. Ich kłamstwa są tym bardziej szkodliwe, że przecież nie na cynicznym oszukiwaniu społeczeństwa powinna polegać rola prasy w wolnym kraju.

„Gazeta Wyborcza" powinna oficjalnie przeprosić - nie za zatrudnianie Maleszki, bo prywatna firma może robić co chce. Mogli go nawet zrobić redaktorem naczelnym. „Wyborcza" ma przeprosić za co innego: szereg kłamstw powtarzanych od lat w sprawie Maleszki. I wyjaśnić, dlaczego publicznie zaprzeczała faktowi, iż prawdopodobny sprawca śmierci najbliższego przyjaciela pisze dla nie teksty.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka