- Psychologicznie to środowisko mamy rozpracowane od dawna. Tu masz analizy.
- Dziękuję.
- Wczytaj się dobrze. Prześledź też opracowanie na temat działań z lat dziewięćdziesiątych. Na początku odnosiliśmy same sukcesy. Teraz nie będzie tak łatwo, ale na pewno coś zdziałasz.
- Postaram się.
- Najważniejsze, żebyś wybrał tych najbardziej egotycznych i im mocno schlebiał. Wtedy będą chodzić jak po sznurku.
- Tak jest.
- W każdej grupie muszą być też kozły ofiarne, na których skupisz niechęć reszty.
- Pamiętam z kursu.
- No to świetnie! Pamiętaj też, że masz być najbardziej radykalny od wszystkich tych oszołomów!
- Będę!
- Masz być ostatnim sprawiedliwym w tym okrutnym świcie!
- Będę!
- Masz być jak siedmiu samurajów w jednym!
- Będę!
- No, to spieprzaj.
***
- Coś ty narobił? Miałeś ich skłócać stopniowo, a nie wszystkich naraz!
- Jakoś tak wyszło.
- Co tak wyszło? Co?! Parę miesięcy, i cię wyrzucili ze wszystkich obiektów operacyjnych. Dupa z ciebie, nie prowokator!
- A bo oni mnie wyzywali... I niedobrzy byli... Poza tym miałem wskazywać wrogów, to wskazywałem.
- Czytałeś podręcznik? Miało być kilku wrogów i dużo zwolenników, a nie odwrotnie!
- Tego nie doczytałem...
- Chyba nie tylko tego! Co z ciebie będzie teraz autorytet dla nich, jak nigdzie nie mogą cię czytać? Takiego człowieka to ja nie potrzebuję! Ech, co za czasy nastały, z kim ja muszę pracować...
- Spróbuję się jeszcze poprawić... Oni niedługo zapomną... Zawsze zapominają... A wtedy ja wrócę.
- Hm, zróbmy test: Śmiesznie wyglądasz łażąc wszędzie z tym mieczem.
- Co? Ty świnio, ty bydlaku, ja jestem roninem! Wal się na ryj, ty lewicowe ścierwo!
- Eh, ja już wiem! To syndrom Tourette'a!


Komentarze
Pokaż komentarze (12)