Trener reprezentacji Polski na EURO 2012 Franciszek Smuda musi odejść. Najlepiej żeby odszedł jeszcze przed sobotą 16.06.2012.
Musi odejść, bo mecz z Rosją mogliśmy wygrać 3:0 gdyby piłkarze byli przez trenera Smudę odpowiednio wyszkoleni. Niestety, trener nie nauczył ich celnego podawania piłki. Kiedy Polak kierowany przez trenera Smudę dostaje piłkę, to szybko ją traci bo jego podanie do kolegi jest niecelne. Najczęściej polski piłkarz reprezentant w jakimś niezrozumiałym amoku wali piłką wprost pod nogi przeciwnika.
A zobaczmy jak grali nasi ukochani Ruscy. Cudownie celnie podawali sobie piłkę, długo ją utrzymywali, a Polacy biegali od Annasza do Kajfasza i męczyli się jak barany. Przed Euro 2012 piłkarze trenowali na rozmaitych zgromadzeniach, ciągnęli po austriackiej ziemi jakieś potwornie ciężkie żelastwa, robili cyrkowe fikołki. Tylko nikt ich nie nauczył celnego podawania piłki.
Drugie, to sztuka trafienia piłką w światło bramki. Co to za piłkarz, profesjonalista za duże pieniądze, który strzela piłką trzy metry nad bramką, albo dwa metry obok bramki. To ja się pytam, czego oni na tych treningach się uczą?
Widzę, że w żadnej drużynie nie uczą piłkarzy kulturalnej gry. Są na boisku piłkole zachowujący się jak kibole. Faulują, podstawiają nogi, popychają, łapią za koszulkę, potrafią nawet kopnąć przeciwnika w twarz. Jakaś znieczulica zapanowała też wśród sędziów, którzy pozwalają na takie wybryki. Dochodzi do tego, że niemal każde zetknięcie się dwóch piłkarzy kończy się wywrotką obu zawodników. Koziołkują, wstają z futbolowej gleby i biegną dalej popełniać elementarne błędy.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)