Trwa biegunka polityczna w związku z pojawieniem się zagrożenia suwerenności Polski ze wschodu.
Niektórzy znani politycy domagają się SZPICY na wschodniej granicy. Chcą dwie brygady amerykańskie.
Czyż nie jest to kretyńska bezczelność? Mają Polaków bronić płatni amerykańscy komandosi, wyszkoleni zabójcy wojskowi. Mają warować, czuwać, żeby polskie elity mogły dobrze jeść, pić i kraść gdzie się tylko da, żeby żyły coraz lepiej?
Widziałem w telewizji jak ze Stadionu Narodowego wychodziło ponad 60 tysięcy kibiców, wypasionych, silnych, ociekających tłuszczem, zadowolonych z życia, machających szalikami. Dziś flagą jest szalik. W Ameryce zawsze i wszędzie nie rozstają się z tą słynną flagą mocarstwa, w gwiazdki i paski.
Czy z tych ponad 60 tysięcy ludzi nie można by sformować kilka brygad i postawić na wschodniej granicy? Czy nie warto podpisać z nimi kontraktów, dobrze im zapłacić, zamiast trwonić pieniądze na obcych?
Gdzie ta szpica? Mamy ją w Polsce. Mamy tu wszystko, co jest potrzebne do normalnej nowoczesnej egzystencji. Skoro tak, to dlaczego jest tak źle? Czy przypadkiem źródłem głupich decyzji i mazgajstwa nie jest mentalność? W czym odstajemy od mentalności narodów dobrze zorganizowanych i bogatych?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)