Ci politycy ci przywódcy, którzy czytają z kartki nie są groźni, są nawet słabi.
Gdyby Adolf Hitler czytał z kartki przemówienia, które napisałby mu szef propagandy Joseph Goebbels, nie wygrałby wyborów w Niemczech, nie byłoby drugiej wojny światowej a wszyscy Żydzi żyliby do dziś.
Najgroźniejsi są trybuni, którzy mówią z głowy prosto w oczy, językiem prostym pełnym treści, bez pustosłowia. Oni potrafią też okłamać, często zwieść w złej sprawie sfrustrowany lud miast i wsi.
Z dwojga złego wolę tych, którzy nie czytają z kartki.
PS
Więcej o Adolfie Hitlerze i skutkach jego polityki w mojej książce "Smak wiatru w Birkenau".
Polecam:
http://www.shopmybooks.com/BE/en/book/zbigniew-ryndak/smak-wiatru-w-birkenau-2


Komentarze
Pokaż komentarze (2)