"Andrzej Duda wziął udział w obchodach Święta Dziękczynienia zorganizowanych na terenie Świątyni Opatrzności Bożej w warszawskim Wilanowie. Podczas eucharystii silny wiatr porwał hostię, która upadła na chodnik. Prezydent elekt błyskawicznie przyklęknął, podniósł ją i złożył na ręce arcybiskupa metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza". (fakt.pl 8.06.2015 07:16)
Nie wiem jak do tego doszło. Skoro księdzu wypadła z ręki hostia,
to ksiądz powinien na kolanach ją podnieść. Nie ma co zwalać winy na wiatr.
Nie pochwalam tego błyskawicznego gestu ze strony pana prezydenta.
Ciekawe, że siedzący obok generałowie oraz inni dostojnicy nawet nie drgnęli na widok spadającej hostii.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)