Od paru tygodni trwa totalna reklama latarek z paralizatorem, bez zezwolenia. We wszystkich możliwych miejscach. Ceny przystępne, do 60 do 500 złotych. Taka latarka rzuca snop światła od 300 metrów do jednego kilometra.
Najważniejsze jest to, że mamy w ręce paralizator, narzędzie samoobrony, o różnej mocy, w zależności od ceny.
Pożyteczny prezent dla pań. Złodzieje torebek, gwałciciele, muszą się liczyć z tym, że dotyk paralizatorem może wyrządzić napastnikowi poważną krzywdę. Jeśli ma słabe serce grozi nawet zakończeniem kariery. Są paralizatory wielkości szminki, groźne maleństwa, podobne do szminki.
To dobry wynalazek. Oby dobrze służył bezpieczeństwu.


Komentarze
Pokaż komentarze